Życie.praca

Rehabilitacja po strzale w kolano, czyli blog snowboardzisty

By Październik 3, 2017 No Comments

Pisanie o wszystkim jest jak pisanie o niczym. Może i statystyki rosną. Ale co z tego skoro grupa czytelników, to tak naprawdę kilka kompletnie niemających ze sobą nic wspólnego grup. Z biznesowego punktu widzenia, to strzał w kolano. Początkowo nie byłem pewien. A teraz, to już naprawdę nie wiem.

Ale i tak to zrobię. Blog, który teraz czytasz staje się “Blogiem snowboardzisty”.

Zawężam tym samym grupę odbiorców. Być może ciebie nie będzie interesować taka tematyka. Rozumiem to, ale mam nadzieję, że zostaniesz ze mną, żeby chociaż zobaczyć jak blog będzie wyglądać i jak będzie się go czytać. Daj mi proszę szansę :). Ta zmiana nastąpi już w tym miesiącu. Oprócz kontentu zmieni się również wygląd strony.

Blog o snowboardzie

Z mojego punktu widzenia to jest ogromny level-up. Będę teraz wiedział kto czyta mojego blogaska i dla kogo w ogóle go piszę. Przyszli czytelnicy, to nie będą ludzie z googlowej łapanki. To będą ludzie związani w taki, czy inny sposób ze snowboardową niszą.

Nie będzie to jednak blog o snowboardzie. To będzie blog snowboardzisty, czyli nadal lifestyle, work-life balance, podróże, przygody. Tylko w odpowiednich proporcjach 🙂

Jedyne co mnie troszkę martwi to :

snowboard trend

Zainteresowanie sportami zimowymi jest okresowe. I to chodziło za mną od początku tego bloga. Dlatego pisałem o bardzo różnych rzeczach. W końcu podejmuję wyzwanie, najwyżej w lato blog będzie out-of-order.

Chcę zbudować około-snowboardową społeczność, może niewielką, ale to nie rozmiar ma tu znaczenie. Mam nadzieję, że większość czytelników obecnego bloga nie odejdzie ot tak. Ale jeśli tym to grozi, to … to oznacza, że zaczynam od nowa.

Krzysiek

Krzysiek

Przede wszystkim otwartość. Otwartość na zmianę i na ludzi powoduje, że przydarzają nam się niespodziewane, pozytywne historie.   Jestem instruktorem snowboardu. Jest to nie tylko moje hobby, ale również coraz stabilniejsze źródło dochodu. Kocham to co robię. Mogę nauczyć Cię jeździć na desce, a na dodatek zainspirować do zmiany swojego życia na lepsze - tak aby toczyło się ono według Twojego scenariusza. Chciałbym Ciebie zachęcić, żebyś również spróbował robić to w czym czujesz się najbardziej komfortowo. Wykształcenie i wiek nie grają roli. Nigdy nie jest za późno żeby iść za głosem serca. Wystarczy tylko otworzyć się na zmianę i na pozytywnych ludzi, a cudowne, niespodziewane rzeczy zaczną przydarzać Ci się same :). Serio...

Klik w mig (szybka subskrypcja)