Polowanie na duchy w Bolonii. Z aparatem.

Autor: 16 lipca, 20164 czerwca, 2017Życie.praca
bolonia fotorelacja

Coroczna fotorelacja z letnich wakacji. Cel podróży: Północne Włochy. Region Emilia-Romania. Miasto Bolonia. Było hot, był szpritz i była pasta. Były też krewetki ale niestety nie zdążyliśmy im zrobić zdjęcia.

Poprzednia fotorelacja z Włoch cieszy się niezłym powodzeniem – fotorelacja z Neapolu. Kliknij i sprawdź całkiem zajeładne zdjęcia.

  • No więc czemu Bolonia?
  • No bo tanie loty wyznaczają cele naszych podróży

A tak na serio, to w Bolonii byłem już wiele razy. Mam muzyczny sentyment do tego miejsca z dwóch powodów. Bolonia była pierwszym przystankiem kiedy to sześć lat temu zrobiłem sobie tour po Włoszech z gitarą pod pachą. Miejscem docelowym były warsztaty jazzowe w Rzymie w Saint Louis College Of Music. Po paru latach w Bolonii zagrałem fajny koncert w duecie ze świetnym (o wiele lepszym ode mnie) gitarzystą Antonio Cusato. Antonio uczy teraz obecnie w Niemczech w okolicach Wurzburg. Jakby ktoś chciał namiary to pisać.
No więc mam sentyment do Bolonii i chciałem pokazać to miejsce Uli.

3..2..1..0.. start 

hotel w boloniiJak przystało na Bolonię trzeba było znaleźć nocleg w hotelu o nazwie “Rzym”. Na zdjęciu wyżej bardzo widoczna jest aberracja chromatyczna (linki nad ulicą). Zostawiłem ją tylko dlatego żeby móc o niej wspomnieć i napisać że znam takie słowo: ABERRACJA. Poza tym  kojarzy mi się ono z trylogią Wayward Pines gdzie wystąpiły aberracje. Nie napiszę czym były, ani czym się żywiły. Polecam tę książkę, bo strasznie wciąga.

uliczka bolońska

Jedna z czystszych uliczek w Bolonii. Te pomarańczowe ściany (praktycznie w każdej uliczce) sprawiały że było o te kilka stopni cieplej. A było na termometrze 31. Na szczęście w Bolonii jest dużo zacienionych miejsc. Tylko ta cholerna niefotogeniczna pomarańcz! Aaaaaa! 😉

 

stary fiacik

Stary włoski fiucik 500. Przepraszam fiacik. Chce takiego. Tzn fiacika. Żeby postawić sobie w ogródku albo przy kominku. Bo przecież nie żeby jeździć nim do pracy i żeby się ze mnie śmiali jakiego małego mam fiacika.

 

bolonia-6

W Bolonii są setki zabytkowych drzwi. Większość z nich to masywne, drewniane, ogromne wręcz monumentalne konstrukcje. Miałem durną fazę żeby robić im zdjęcia. Pstrykając każde kolejne zdjęcie czułem na sobie współczujący wzrok przechodniów. Pewnie myśleli sobie, że kolejnemu turyście słonko trochę przysmażyło kopułę.

Bolonia fajna jest

bolonia-15

Sweetfocia z serii mi end maj bejbi Zuzia. Szalało to małe, ale na szczęście ją też upał męczył i nie miała siły uciekać zbyt daleko.

Na największym i najbardziej popularnym ryneczku w centrum Bolonii – Piazza Maggiore – było rozstawione kino. Ogromny ekran z rzutnikiem i setki krzesełek Wyglądało to bardzo oryginalnie. Seanse było dopiero po 21:00 więc w ciągu dnia można było biegać bezkarnie między krzesełkami.

boloński kościół z dużymi drzwiami

Dwie wieże

Może nie uwierzysz, ale Bolonia ma DWIE krzywe wieże. Na jedną (wieża Asinelli) da się wejść. Za trzy ojrówki możesz sobie wejść na sam szczyt, czyli na wysokość 97 metrów. Kręte schody liczą dokładnie 498 stopni. Jest to najwyżej położony punkt widokowy w mieście. I warto się tam wdrapać, bo widoczek przezajeładny.

Nie mieliśmy w planach zaliczania zabytków, ale uznaliśmy, że zdobycie wieży będzie świetnym sposobem na zmęczenie nadpobudliwej dwulatki i zaszaleliśmy. Dzieci wstęp wolny.

bolonia-9

Stoję w wieży i nie wierzę. Zuźka wlazła na sam szczyt. To ona nas zmęczyła skubana. Niektórzy dorośli robili przerwy, a ona śmignęła na raz z uśmiechem na buźce. Chodzi się po górach to się kondyszkę ma 🙂 Dzięki mami i tati.

A oto widoczek z góry:

widok z Asinelli

bolonia-10

Duchy

Praktycznie cały czas bawiłem się lustrzanką. Zrobiłem tysiąc nieudanych zdjęć, aby móc wybrać kilka na bloga. Eksperymentowałem z długim czasem naświetlania w ciągu dnia i udało mi się osiągnąć fajny efekt. Efekt ducha na zdjęciu.

duch1

 

boloński duch

Jak to zrobić?

Jest to w sumie proste i powtarzalne. Ustaw tryb manualny i wybierz naświetlanie na ok 3 sekundy.

Przysłonę dograj odpowiednio, tak żeby zdjęcie nie wyszło za jasne ani za ciemne.

Użyj statywu lub połóż aparat na ziemi, aby nie drgnął podczas naświetlania zdjęcia.

Osoba którą fotografujesz, musi wyjść z kadru po ok. jednej sekundzie. Przyjmijmy że po 1/3 czasu naświetlania ma jej już tam nie być.

 

A oto efekt innej zabawy z czasem naświetlania. Tym razem w nocy. bohaterką zdjęcia jest wieża Asinelli o której pisałem parę akapitów wyżej. Zdjęcie zostało zrobione tuż po meczu Euro 2016 Niemcy-Francja:)

centro-storico-w-Bolonii-w-nocy

Ludzie w Bolonii

Przypadkowe strzały w przypadkowych ludzi. Fajnie byłoby przywieźć kilka portretów bolońskich mieszkańców. Jednak chyba trochę brakowało mi jaj, żeby prosić obcych ludzi, aby mi pozowali.

Uważam, że najlepiej można poznać jakieś miejsce poprzez lokalnych ludzi, tubylców. Poznawanie ich, rozmawianie z nimi. W Bolonii mieliśmy na głowie ważniejsze rzeczy typu picie espresso i jedzenie panini. Kontaktu z tubylcami nie nawiązaliśmy, no chyba, że pracującymi w restauracjach.

Udało nam się jednak poobserwować mieszkańców Bolonii. Wyglądają na spracowanych i zatroskanych. Jednak pomimo tego co zdradzają ich rysy twarzy, są uśmiechnięci i pozytywnie nastawieni do otoczenia.

Fajnie było sobie usiąść na Piazza Maggiore i obserwować przechodniów. Pstrykać im ukradkiem anonimowe fotki. Następnym razem postawię jednak na portrety. Przemogę się, zagaję, zapytam grzecznie czy mogę zrobić zdjęcie i czy później mogę je wrzucić na bloga. Najwyżej dostanę w ryja…

A wracają do fotorelacji….

bolonia-14

Bolonia też ma swój kanał. Trochę śmierdzący. O zapachu zgniłej pizzy, albo spleśniałego panini.

bolonia-12

Zrobiłem jedną fotkę HDR tego miejsca z małego okienka wyglądającego na kanał. Czyli zrobiłem 3 identycznie wykadrowane zdjęcia o różnych ekspozycjach. Potem złożyłem je w jedno.

Po co HDR? Najlepiej robić zdjęcia HDR gdy część kadru mamy w mocnym świetle, a część w cieniu. Pierwsza ekspozycja jest ustawiona tak aby zaciemnione fragmenty wyszły dobrze. Druga, tak aby jasne partie wyszły dobrze. Trzecia ekspozycja jest neutralna, czyli pomiędzy pierwszym i drugim zdjęciem.

Zdjęcie poniżej to właśnie HDR, złączony z 3 plików .jpg. Wkrótce spróbuje zmontować to samo zdjęcie, ale pracując na RAWach. Jestem ciekaw czy duża będzie różnica.

kanał boloński w hdr

A tutaj zdjęcie bardzo podobne do tego, które zrobiłem w jednej z neapolitańskich bram.

bolonia-18

Ula z Zulandią na Piazza Maggiore

Ula z Zulandią na Piazza Maggiore

bazylika san luca

Bazylika San Luca pod Bolonią

W naszym kraju jest dobrze

Niestety we Włoszech nie dzieje się najlepiej. Ludzie wyjeżdżają za pracą, tak jak mój wspomniany na początku wpisu kolega. Z Bolonii wyjechał do Niemiec. Inni wyjeżdżają nawet do Polski. Bo w Polsce lepiej. Czaicie? W Polsce lepiej, wyższe zarobki, więcej da się oszczędzić. Ci z nas którzy mają tendencje do narzekania niech sobie to teraz uświadomią. W Polsce dzieje się lepiej niż w tej pięknej, ciepłej włoskiej krainie. Podajcie dalej wieść, że w Polsce dobrze jest🙂 no i wspierajmy Włochy jeżdżąc tam na wakacje:)

Bolonia jest bardzo sympatycznym, średniowiecznym miasteczkiem. Sprawia tylko wrażenie bycia małym, ale tak naprawdę jest to spore miasto. Ma prawie 400tys. mieszkańców. Ma dobry klimat do łażenia uliczkami, gubienia się, picia w nieznanych barach espresso i pytania o drogę powrotną. Co najciekawsze nie ma tam nawału turystów. W porównaniu z innymi większymi miastami we Włoszech jest wręcz kameralnie. Zachęcam do odwiedzenia Bolonii.

 

Pozdrówko,
Krzysiek 🙂