Buty snowboardowe Salomon Synapse po 120 dniach użytkowania

By Marzec 4, 2019 Marzec 14th, 2019 Snowboard
buty snowboardowe synapse

Kupiłem te buty pod koniec sezonu w 2017 roku. Czuję, że już dużo straciły swojej twardości i czas rozglądać się za nową parą. Przymierzyłem kilka butów Burtonowskich i – co mnie bardzo zaskoczyło – Salomony trzymają pięte lepiej niż niektóre nowe buty (sic!).

Tak jak zwykle kupuję buty w rozmiarze 44, choć ostatnio częściej 43, Salomony, które posiadam mają rozmiar 43 i 1/3 i są w wersji “wide”, czyli troszkę szersze niż standardowo.

W dniu zakupu były ciasne, miałem wątpliwości, ale wiedziałem, że po paru dniach rozciągną się. I miałem rację. Później były idealnie dopasowane.

Jedyne co mi teraz przeszkadza, po 1,5 sezonu użytkowania, to to, że są dość miękkie przy ruchach na boki oraz przy carvingu na przedniej krawędzi. Zdecydowanie gorzej wspierają mięśnie i ścięgna w okolicach kostek. W okolicach śródstopia są straszne luzy. A kiedy buty namokną to już nie da się wygodnie jeździć.

Jednak z czystym sumieniem mogę je polecić. Do 80-ciu dni na stoku powinny bardzo dobrze służyć.

To co mi się podoba w butach Synapse

Wkładki można prać. Po wypraniu nie zauważyłem, żeby były rozciągnięte. Stan taki sam.

Bardzo dobrze trzymają piętę. Nie miałem butów, które tak dobrze to robią.

System sznurowania jest bardzo szybki i pozwala mocno ścisnąć buta, bez większego wysiłku.

Co mi się nie podoba

Cena. Kosztują 1400 zł. To dużo jak na buty snowboardowe, tym bardziej, że starczają mi na jeden sezon. Jak ktoś jeździ tylko na ferie, to pewnie starczą na 10 lat. Dlatego cena jest wyśrubowana – ludzie nie kupują zbyt często nowego sprzętu, bo ten im na długo starcza.

Buty do podchodzenia?

Sam producent podkreśla, że są to buty zaprojektowane z myślą o tych, co sporo podchodzą pod górę – stąd to mocne trzymanie pięty. I rzeczywiście sprawdzają się w podchodzeniu.

Specyfikacja mówi, że są średnio twarde, ale moim zdaniem podchodzą już pod te bardziej responsywne.

A ty z jakich butów snowboardowych jesteś najbardziej zadowolony, a z jakich najmniej?

Review

Krzysiek

Przede wszystkim otwartość. Otwartość na zmianę i na ludzi powoduje, że przydarzają nam się niespodziewane, pozytywne historie.   Jestem instruktorem snowboardu. Jest to nie tylko moje hobby, ale również coraz stabilniejsze źródło dochodu. Kocham to co robię. Mogę nauczyć Cię jeździć na desce, a na dodatek zainspirować do zmiany swojego życia na lepsze - tak aby toczyło się ono według Twojego scenariusza. Chciałbym Ciebie zachęcić, żebyś również spróbował robić to w czym czujesz się najbardziej komfortowo. Wykształcenie i wiek nie grają roli. Nigdy nie jest za późno żeby iść za głosem serca. Wystarczy tylko otworzyć się na zmianę i na pozytywnych ludzi, a cudowne, niespodziewane rzeczy zaczną przydarzać Ci się same :). Serio...