Dzień ta ta taty i zawołanie do rozmnażania

Autor: 23 czerwca, 2017Życie.praca
Dzień taty

Jak to jest być tatą?

Powiem tak. Gdybym wiedział wcześniej, to już dawno bym nim był. Więc jeśli jeszcze nie masz potomstwa, to nie zwlekaj. Kończ czytanie internetu i do roboty.

Z okazji dnia taty chciałbym zachęcić wszystkich do robienia dzieci. Jeśli Ty chcesz, a Twoja druga połówka nie, to podrzuć drugiej połówce ten tekst do przeczytania. I zobaczymy. Może coś się z tego urodzi.

Kiedy jest najlepszy moment na spłodzenie potomstwa?

– Nigdy.

Właśnie dlatego powinnaś/powinieneś zacząć myśleć działać już teraz. Zaufaj mi. Lepszego momentu nie będzie. Nigdy. Nawet jak znajdziesz lepszą pracę, wybudujesz dom, wyleczysz zęby, ogarniesz sprawy z teściami, czy nawet zdasz maturę, to zawsze znajdzie się coś na drodze. Jakieś ale. Byle nie zaciążyć. Oby nie teraz.

A poza tym.

Wyobraź sobie taki scenariusz, że czekasz do czterdziestki. Okazuje się, że nie możesz mieć dzieci i nigdy to nie było możliwe. I mogłaś/mogłeś całe życie uprawiać dziki seks bez antykoncepcji.

“Bez komentarza”

Oczywiście bezpłodność to tragedia. A bezkarne bzykanie bez gumki to marne pocieszenie. Jak kogoś uraziłem to przepraszam. Ja po prostu nie mogę się powstrzymać jak przyjdzie mi jakiś głupi żart do głowy.

 

Zuzia.

Moja córeczka.

Na jej punkcie mam kompletnego fioła.

Lata jak wolny elektron. Wysysa ze mnie resztki energii, żeby zużyć ją na głupkowate zabawy.

A jej profil nadal wygląda dokładnie tak samo jak na zdjęciu usg.

Dziecko od momentu przyjścia na świat udowadnia, że sen jest Ci do niczego nie potrzebny. Okazuje się, że człowiek ma ukryte pokłady energii.

Albo raczej jedzie na oparach i resztkach poporodowej adrenaliny.

Przytłaczający nadmiar obowiązków uczy jak resztki tej energii optymalnie wykorzystać.

Czy kiedy będziemy mieli dziecko, to już nie będzie na nic czasu?

Nie.

Będzie więcej czasu. Przecież nie będziecie spali.

A tak na serio.

Nauczycie się jak zarządzać czasem niczym mistrz fachu prodżekt menedżment. Im człowiek ma więcej obowiązków, tym lepiej samo-się-organizuje. Pod warunkiem, że mu zależy. A zależeć na pewno będzie. O to się nie martwcie. Będzie zależeć na każdej godzinie snu.

Odkąd jestem tatą moja produktywność po prostu eksploduje. Wszystko mi się chce. Chcę więcej i szybciej. Nie chciałbym stracić ani sekundy życia mojej córeczki. Niestety tak się nie da. Za to da się wyciskać jak najwięcej z każdej sekundy życia. Do momentu aż padam z wycieńczenia i odzywa się niedoleczony burnout.

Potem przylatuje dzieciaczek, daje buziaka lub po prostu sprzeda uśmiech. I znów masz energię. Dzieciaczek ci wszystko oddaje podwójnie.

Ale jest też ciemna strona mocy

Okres buntu.

To śmieszne. Mój okres buntu jeszcze się nie skończył, a już mam dziecko, które pokazuje swój temperamencik.

To jest czas próby. Trzeba podkulić ogon i zachować stoicki sposób. Inaczej ciemna strona mocy wygra i wszyscy będą źli.

Na szczęście to okres przejściowy. W końcu przychodzi bunt kres.

Ale.

Potem przychodzi kolejny okres buntu i potem jeszcze kolejny….

Drugie

Będę tatą po raz drugi.

Jeszcze tylko parę miesięcy wychowywania jedynaczki.

I wszystko znów stanie do góry nogami.

Pozdrawiam,
K.

PS A to dostałem na dzień łojca

Prezent dzień ojca