Freeride – 5 wskazówek dla amatorów zjazdów poza trasami

Autor: 8 grudnia, 2017De-stress, Snowboard
Freeride wskazówki

Freeride – jedyne w swoim rodzaju przeżycie

Freeride, to zimowy sport ekstremalny, polegający na zjeżdżaniu na desce lub nartach, po nieprzygotowanym stoku. Można go uprawiać zarówno w obrębie resortu narciarskiego jak i poza, w dziewiczym terenie. Jeśli freeride kojarzy Ci się ze zjeżdżaniem po świeżo napadanym śniegu, to jest to całkiem dobre skojarzenie :).

Każdego, kto choć raz zjeżdżał po puchu, będzie ciągnęło poza trasy narciarskie. I to jest jak najbardziej ok. Rozumiem to :). Jeśli jeszcze nigdy tego nie próbowałeś, to polecam i zachęcam gorąco, bo jest to jedyne w swoim rodzaju uczucie.

Czy w obrębie resortu jest bezpiecznie?

Wydawałoby się, że w obrębie resortu narciarskiego jest bezpiecznie, ponieważ służby ratunkowe są na wyciągnięcie ręki. I jeśli sobie przetniemy na skróty z jednej trasy na drugą, to nic nam nie grozi. Niestety to nieprawda. W ośrodku wcale nie jest bezpieczniej niż poza nim. Jest tylko większa szansa, że jakby co, to Cię uratują.

Nie chcę tu nikogo straszyć, ani zniechęcać do freeride’u, ale muszę powiedzieć jak jest. Rok temu był śmiertelny wypadek na Hintertux – w resorcie. Kilka lat temu w Tignes zeszła lawina na stok dla początkujących, na przeciwko restauracji w samym centrum. A w 2012 w Grindelwald First lawina zasypała restaurację. To nie są pojedyńcze przypadki, takich historii jest znacznie więcej. Wymieniłem te, które wystąpiły, powiedzmy, w mojej “strefie komfortu”.

5 wskazówek

Chciałem napisać 5 zasad, których należy przestrzegać we freeridzie. Ale pomyślałem, że to kiepski pomysł, bo jeszcze ktoś pomyśli, że zasady są po to żeby je łamać. I co wtedy. Stąd 5 wskazówek. Pamiętaj jednak o tym, że jeśli decydujesz się wyjść w góry i zjeżdżać na dziko, to wiąże się to ze sporym ryzykiem. Tylko Ty jesteś odpowiedzialny za swoje decyzje.

17-02-2017 – dzień freeride’owy w Tyrolu

Każdej zimy staram się wyjechać na miesiąc do Austrii. Uczę tam snowboardu w lokalnej szkole Hotzone School Of Snowboarding. Kiedy przychodzi dzień wolny od lekcji i sprzyja pogoda tzn. jest dużo śniegu i zagrożenie lawinowe jest akceptowalne, wtedy przychodzi czas na freeride’owy wypad.

Właśnie w taki dzień umówiłem się z kumplem “po fachu” na wspólne pozjeżdżanie. Wybraliśmy takie miejsce gdzie można było jak najwyżej wjechać wyciągiem krzesełkowym. Dokładnie był to punkt graniczny pomiędzy Gerlos, a Zell am Ziller. Potem już z buta dotarliśmy na najwyższy szczyt w ośrodku Zillertal Arena – Kreuzjoh. Tego dnia miałem ze sobą kamerkę sportową i udało mi się co nieco nagrać. W końcu spiąłem pośladki i zmontowałem ten oto filmik: