Co robić na plaży, gdy nie cierpisz leżeć plackiem?

Autor: 13 lipca, 2017Życie.praca
gdynia orłowo

Leżenie plackiem na plaży to coś za czy nie przepadam. Szczególnie, w tłumie turystów i gdy smaży słońce. Człowiek cały się lepi od kremu, potem się przylepia piach, ble… W hałasie i gdy co chwilę ktoś mnie depcze po prostu nie potrafię dobrze wypoczywać. A nieskuteczne próby zrelaksowania się są bardzo frustrujące.

Dlatego wpadłem na pomysł….

 

Pojechaliśmy nad morze, do Gdyni, pokazać Zuźce … morze. Bo ona tylko w góry ciągle jeździ. Musiałem mieć jakiś plan, żeby i dla mnie ten wyjazd był choć trochę fun.

Postanowiłem rozwijać nowe hobby robienia timelapsów. Doszedłem jednak do wniosku, że ich oglądanie jest zwykle nudne, szczególnie po paru sekundach gdy już minie efekt typu “wow, ale fajnie się chmury ruszają”.

Chciałem pójść o dwa kroki dalej.

Pierwszy, to było zrobienie lapsa chodzonego… Sory, ale nie wiem jak to się fachowo nazywa. I w sumie nie chcę wiedzieć. Nie chcę zgłębiać kolejnej dziedziny. Mam po prostu ochotę robić coś na czuja, po swojemu. No i efekt jest taki. Przejście po molo w Gdyni Orłowo.

 

Drugi krok, to było zmontowanie krótkiej historyjki z sekwencji timelapsów. Chciałem żeby były one płynnie połączone. Żeby jeden przechodził w drugi. Co prawda nie zawsze było to możliwe, ale muszę optymistycznie podsumować, że da się w taki sposób coś opowiedzieć. I moim zdaniem jest to o niebo ciekawsze niż oglądanie pojedyńczego timelapsa.

Jest to trudne do zrealizowania.

Piekielnie trudne. Bo dochodzi jeszcze montaż wideo.

Póki co efekt pracy jest następujący.

Dzieciaczek był zadowolony, że fika po plaży. Tatuś jak najbardziej też, że mógł swoimi zabawkami się pobawić.

A mama, to akurat należy do tych co plackiem lubią leżeć. Więc wszyscy byli bardzo, ale to bardzo very happy.

A Ty? Jesteś plackiem, czy masz tak jak ja mrówki w dupie?

PoZdrówko,

Gdynia Orłowo 2017,

K