Gdzie się podziała przejrzystość zarobkowa

Jeśli zastanawiasz się nad pójściem ścieżką instruktorską, być może ten tekst pomoże Ci podjąć decyzję – dowiesz się jakie są zarobki instruktora snowboardu w Polsce i w wybranych krajach na świecie.

W Polsce o zarobkach się nie mówi. Nie mam pojęcia czemu tak jest – ten temat jest po prostu niewygodny. Wielka szkoda. Bo kiedy szukam pracy, to lubię wiedzieć, ile mogę mniej więcej dostać, zanim zdecyduję się pójść na rozmowę kwalifikacyjną. Dlatego stawiam się za czymś takim jak przejrzystość zarobkowa – pracodawcy powinni ujawniać swoje widełki finansowe, a pracownicy powinni nie bać się otwarcie mówić o dochodach. W imię tej przejrzystości pod koniec wpisu zdradzę swoje dochody netto.

Jeśli najpierw chciałbyś dowiedzieć się jak w ogóle podejść do tematu zdobywania uprawnień instruktora snowboardu, to przeczytaj te artykuły:

  1. Jak zostać instruktorem jazdy na desce
  2. 5 rzeczy, które powinieneś wiedzieć zanim zostaniesz instruktorem snowboardu

Płatny staż na desce

W systemie, według którego ja zdobywałem uprawnienia (tj. brytyjski BASI), żeby zaliczyć pierwszy stopień instruktorski, musiałem dosłownie pójść na staż. Jeśli Ty również potrzebujesz “odbębnić” X godzin takiego stażu, to zdecydowanie polecam, żebyś zrobił go w Szwajcarii. Tam dostaniesz za to niezłą kasę.

Przez dwa lata mieszkałem w Szwajcarii. Pewnego dnia poszedłem do szkoły snowboardowej w Grindelwald. Powiedziałem, że jestem początkującym instruktorem i pilnie potrzebuję odbyć tyle i tyle godzin stażu. Spytałem się, czy jest możliwość, żebym to zrobił u nich w szkole. Zgodzili się. Odbyło się to w formie tzw. “shadowingu”. To znaczy, że nie musiałem samodzielnie prowadzić lekcji, tylko przyglądałem się i słuchałem na zajęciach prowadzonych przez ichniejszego instruktora.

Po dwóch tygodniach – tyle potrzebowałem, aby dostać uprawnienia BASI 1 – dostałem od nich świstek z podpisanymi godzinami, a do tego, zupełnie niespodziewanie, kopertę. W kopercie była kasa. Wcześniej nie było o tym mowy – dla nich to było oczywiste, że kasa się należy. Dla mnie, była to bardzo miła niespodzianka :). Policzyli mi 15 franków szwajcarskich za godzinę. Jak na poćwiczenie sobie na desuni, to był świetny interes :).

Ile zarabia instruktor snowboardu pracujący w szkółce

Niestety na żadne pytanie związane z zarobkami nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Niezależnie w jakiej branży szukasz zatrudnienia, Twoja pensja zależy nie tylko od Twojego doświadczenia, ale również od umiejętności negocjacji. Do negocjowania wynagrodzenia zachęcam szczególnie instruktorów wyższego szczebla. Jeśli masz kartę ISIA w żadnym kraju nie powinieneś schodzić poniżej 40-50 EUR za godzinę lekcji.

Żeby było trudniej to wszystko ogarnąć, każda szkółka ma własne widełki finansowe i może oferować inne formy zatrudnienia. I to nawet w obrębie jednego kraju.

W poniższej tabelce przedstawiam orientacyjne widełki finansowe, których możesz się spodziewać aplikując do szkół w wybranych krajach:

Kraj
Żółtodziób
Stary wyga
Polska
25PLN
100PLN
Szwajcaria
25CHF
50CHF
Austria
10EUR
20EUR
Norwegia
20EUR
40EUR
Francja
25EUR
70EUR
Kanada
12$
17$
Japonia
18EUR
30EUR
Nowa Zelandia
10EUR
20EUR
Chiny
20EUR
40EUR

porównanie zarobków instruktora snowboardu

Jednak widełki finansowe nie powinny stanowić jedynego kryterium Twoich decyzji. Bo na przykład w Kanadzie płacą najgorzej, ale mają tam genialne góry, masę puchu, niskie podatki, a do tego klienci dają tam …

Napiwki

Tak, zdarza się, że instruktorzy dostają napiwki. W Kanadzie jest to na porządku dziennym. Pomimo tego, że pensje instruktorskie są tam najniższe w porównaniu do innych miejsc na świecie, to spokojnie dzięki napiwkom możesz uzbierać drugie tyle ile masz w umowie.

Instruktor na swoim – czyli samosięzatrudnienie

O samozatrudnieniu możesz pomyśleć, gdy już zdobyłeś swoją kartę ISIA. A to niestety nie jest takie proste – wymaga sporo czasu i pieniędzy. Dla niewtajemniczonych karta ISIA, to najwyższe uprawnienie jakie możesz zdobyć na świecie – niezależnie, w którym systemie się kształcisz. Więcej o ISIA przeczytasz tu: instruktor snowboardu.

UWAGA: są na szczęście wyjątki od reguły 🙂

Załóżmy, że nie masz ISIA, jednak udało Ci się znaleźć grupę klientów/uczniów, którzy chcą, żebyś Ty ich uczył. Wyjeżdżasz z nimi powiedzmy na maksymalnie 2 tygodnie do jakiegoś ośrodka w Polsce lub za granicą. Jeśli dogadasz się z prowadzącymi ośrodek narciarski i z lokalną szkołą, to możesz poprowadzić swoje lekcje zgodnie z prawem. Możesz również ich prosić o pisemne pozwolenie. Najlepiej zdobyć takie pozwolenie przed wyjazdem. A jeszcze lepiej dostać zgodę z jakiegoś urzędu

To czy dostaniesz zgodę, czy nie, zależy od kilku rzeczy, na które niestety nie masz wpływu. Po pierwsze od dobrej woli kierownictwa resortu, a po drugie od stosowanej przez nich polityki bezpieczeństwa. Jeśli układ, który zaproponujesz nie będzie się z tą polityką gryzł, to raczej nie powinni mieć problemów, żebyś przywiózł do ich ośrodka grupę turystów. I tak na nich zarobią, nawet jeśli Ty będziesz ich uczył. Tylko mogą od Ciebie wymagać dokumentów typu zaświadczenie o ukończonym kursie pierwszej pomocy itp.

Moje zarobki

Za staż w Szwajcarii zapłacono mi 15 CHF za każdą godzinę na stoku. A w Austrii, dostaję 1400 EUR netto za miesiąc. I to jest tylko 4 godziny lekcyjne dziennie, 6 dni w tygodniu. Do tego dochodzi darmowy nocleg. Gdyby nie okresowość tej pracy i gdyby nie to że w Polsce pracując jako freelancer w IT dostaję dwa razy więcej, to bym pracował najchętniej jako instruktor snowboardu. Na pewno będzie to się bardziej opłacać jak przejdę na samozatrudnienie i będę miał własnych klientów. Między innym w takim celu prowadzę tego bloga :).