Trening przed sezonem zimowym

Nie cierpię siłowni

Kiedy po raz pierwszy – jako nastolatek – wybrałem się do lokalnej mordowni, zraził mnie ten zapach w szatni.

W pierwszej chwili myślałem, że jest to mieszanka potu i moczu.

To musiały być te zabawnie wyglądające stworzenia.

4 razy większe od zdrowo wyglądającego człowieka, których wyraz na twarzach przypominał wkurwionego pitbula. W dzisiejszych czasach jest znacznie lepiej.

Dużo przyjemniejsze towarzystwo chodzi na siłownie. W tym oczywiście płeć piekna. Do tego można przebierać w różnego rodzaju zajęciach, crossfity, spinningi, trening personalny. Bardzo zachęcające te oferty.

Ale i tak nie chodzę na siłownię – po prostu nie lubię, gdy komuś wydaje się, że wie lepiej czego potrzebuje moje ciało.

Co nie zmienia faktu, że na siłowni da się bardzo dobrze przygotować do sezonu narciarskiego.

Jakie partie mięśni są potrzebne podczas sportów zimowych

Na chłopski rozum, to nogi trzeba mieć silne.

I częściowo to się zgadza.

Prawda jest taka, że podczas jazdy na nartach lub desce, pracuje całe ciało. Szczególnie jeśli robisz coś więcej niż samo zjeżdżanie. Ale skupmy się na tym co najważniejsze.

Nogi – czyli mięśnie czworogłowe uda, mięśnie z tyłu uda i łydki. Plus mięśnie głebokie, które uruchamiane są gdy np. balansujesz ciałem.

Ponadto mięśnie pośladków i co najważniejsze tzw. centrum. Czyli m.in. mięśnie brzucha i cała masa innych grup mięśni, które wzięte jako całość, wspierają kręgosłup, stabilizują tułów i usprawniają pracę kończyn.

Co robić żeby wzmocnić te mięśnie przed sezonem bez chodzenia na siłkę?

Naturalna aktywność

Przede wszystkim aktywność fizyczna, która jest naturalna dla człowieka. Tzn. wędrówki po górach i bieganie, czyli dokładnie to, czym męczyli się nasi przodkowie:).

Wbrew pozorom, taka aktywność to świetny trening przed sezonem zimowym. Zresztą zwróć uwagę gdzie najczęściej łapią cię zakwasy po wędrówce w górach lub bieganiu.

Ja dokładam do tego rozciąganie połączone z jogą, które wykonuję tuż po bieganiu i wędrowaniu.

W ciepłych miesiącach polecam zastąpić auto rowerem. Nie zauważysz kiedy, zwiększysz swoją wytrzymałość i siłę w nogach.

Sporty wzmacniające stabilność

W lecie możesz uprawiać całą gamę sportów, które mocno wykorzystują te same partie mięśni co sporty zimowe. Np. kitesurfing, surfing, wakeboard, deskorolka, rolki.

A jeśli chcesz poćwiczyć stabilność w domu, to są do tego gadżety np. balance board, czy bosu, ale to jak dla mnie wpada już pod siłownię.

Jak wygląda mój trening w lecie 2018

  • Raz w tygodniu bieg na 10km
  • Raz w tygodniu wędrówka po górach min. 2 godziny
  • Rozciąganie z jogą po bieganiu i wędrówce od 30min – 1 godz.
  • Medytacja codziennie min 3 minuty – pozwala uwolnić napięcie w mięśniach

Jestem bardzo ciekawy co ty robisz, żeby wzmocnić swoje ciało przed wyjazdem na ferie zimowe. Napiszesz mi o tym?

Krzysiek

Przede wszystkim otwartość. Otwartość na zmianę i na ludzi powoduje, że przydarzają nam się niespodziewane, pozytywne historie.   Jestem instruktorem snowboardu. Jest to nie tylko moje hobby, ale również coraz stabilniejsze źródło dochodu. Kocham to co robię. Mogę nauczyć Cię jeździć na desce, a na dodatek zainspirować do zmiany swojego życia na lepsze - tak aby toczyło się ono według Twojego scenariusza. Chciałbym Ciebie zachęcić, żebyś również spróbował robić to w czym czujesz się najbardziej komfortowo. Wykształcenie i wiek nie grają roli. Nigdy nie jest za późno żeby iść za głosem serca. Wystarczy tylko otworzyć się na zmianę i na pozytywnych ludzi, a cudowne, niespodziewane rzeczy zaczną przydarzać Ci się same :). Serio...