Co zabrać i jak się ubrać w góry

Autor: 3 maja, 20154 czerwca, 2017De-stress
górska wycieczka

Niezależnie od tego co jest celem Twojej górskiej wycieczki, celem nadrzędnym jest bezpieczny powrót do domu. Nie ważne czy jedziesz w Gorce, czy na skitury w Alpach, Twoja wycieczka kończy się dopiero wtedy, gdy wracasz bezpiecznie do swoich czterech kątów. Jak zadbać o bezpieczeństwo swoje i swoich towarzyszy? Po pierwsze musisz mieć plan.  Po drugie zastanów się czy ten plan dasz radę zrealizować. Mierz siły na zamiary i pamiętaj o tym, że w góry nie wychodzi się na spacer nie mając wyznaczonego celu. W grę wchodzi zbyt wiele czynników –  w tym kilka nieprzewidywalnych np. pogoda. – a stawka jest zbyt wysoka, aby podejmować ryzyko. Dlatego też w górach ryzyka się nie podejmuje tylko się je minimalizuje poprzez przewidywanie zawczasu różnych sytuacji i świadome podejmowanie decyzji.

Twoja górska wycieczka kończy się dopiero wtedy, gdy wracasz bezpiecznie do swoich czterech kątów.

Tekst, który czytasz to pierwsza część mini-cyklu wpisów o podstawach planowania wyprawy w góry. Poniżej przeczytasz o tym co zabrać i jak się ubrać. W kolejnych częściach będzie o czytaniu mapy oraz o zarządzaniu ryzykiem. W zależności od celu wyprawy będziesz potrzebował innego rodzaju ekwipunku. Oczywiste jest, że wraz ze wzrostem stopnia trudności i czasu trwania wyprawy ilość rzeczy do zabrania rośnie. Dlatego ważne jest żeby nie brać rzeczy zbędnych – większość z nas zna stereotyp szpilek na Giewoncie, prawda? W tym wpisie ograniczymy się do podstawowego ekwipunku przy klasycznej jednodniowej, letniej wycieczce szlakiem o małym stopniu trudności. Mam tu na myśli od 2 do 5 godzin marszu po odliczeniu przerw. Wyjście wcześnie rano, powrót przed zmrokiem.

PROWIANT. Zanim wyjdziesz z domu zjedz solidne śniadanie. Jeśli powrót jest dopiero na późny obiad, a na szlaku nie da się zaopatrzyć w żywność to trzeba pamiętać żeby przygotować sobie coś odżywczego do jedzenia. Do tego coś słodkiego na pewno umili wędrówkę, ale nie należy sztucznych węglowodanów traktować jako podstawę diety. Koniecznością jest zabranie co najmniej litrowej butelki wody na głowę. Jak jest bardzo ciepło to nawet to może się okazać za mało, także wody lepiej jest wziąć ciut więcej niż się przewiduje, że będzie potrzebne. Gdzie to wszystko schować? Oczywiście do plecaka. Najlepiej z wieloma przegródkami, po to, aby nie trzeba było rozpakowywać całego plecaka w poszukiwaniu kanapki. Z tego względu klasyczne kostki ( czyli takie jak na zdjęciu poniżej ) odradzamy, bo są bardzo niepraktyczne. Nieraz z nich korzystaliśmy i za każdym razem było narzekanie 😉
W górach

Przerwa na szlaku w Martigny

Zwykli śmiertelnicy, czyli ci co okazyjnie chodzą w góry, podczas intensywnego hikingu spalają głównie węglowodany. Natomiast ci co spędzają bardzo dużo czasu w górach, bo np. są przewodnikami grup skiturowych – ich organizmy bazują na tłuszczach. To dlatego alpejscy górale wcinają masę żółtego sera 🙂

 

OUTFIT. Jeśli chodzi o outfit to ma być on przede wszystkim wygodny i praktyczny. Dobrze wyglądający wcale być nie musi. Zakup bielizny termoaktywnej jest dobrym pomysłem, na pewno wpłynie na poczucie komfortu. Jeśli pogoda jest niepewna to zamiast parasola weź płaszcz albo pelerynę przeciwdeszczową. To nie prawda, że jak jest brzydka pogoda to lepiej zostać w domu. Deszcz może nadać Twojej wędrówce zupełnie nowego wymiaru, także śmiało. Tylko pamiętaj, aby nie dać się zaskoczyć. Bardzo ważną sprawą jest wybór obuwia. Ja osobiście chodzę w góry w glanach, bo pewniej się w nich czuję z racji tego, że trzymają sztywno kostki i są antypoślizgowe. Do tego nigdy w życiu nie miałem w nich odcisku. Jednak wybór butów to bardzo osobista sprawa więc nie twierdzę, że glany są najlepsze. Aha, trzeba pamiętać jeszcze o tym, że może będzie smażyć słońce. Coś na głowę może zaoszczędzić Ci wieczornego bólu głowy po kąpieli słonecznej. Ja jeszcze zawsze zabieram krem z filtrem przynajmniej na twarz. Bez minimum 20 SPF z domu się nie ruszam ( taka tam polodowcowa trauma, o której kiedyś napiszę).

MAPA. Wybierając się łatwym szlakiem zakup mapy nie jest koniecznością. Jest jednak dobrym pomysłem, aby wykorzystać okazję i zaopatrzyć się w nią w celu poćwiczenia jej czytania. Ja osobiście uwielbiam mapy i zawsze staram się mieć przy sobie odpowiednią mapę terenu, którym przebiega szlak, którym wędruję. Więcej o mapie i podstawach orientacji w terenie można będzie przeczytać w części trzeciej cyklu wpisów “Jak zaplanować wycieczkę w góry?”

Podsumowując oto lista rzeczy, które zabrałbym na jednodniową wyprawę:

  • Litr wody, sok, herbata w termosie
  • Jedzenie – drugie śniadanie, przekąski, owoc, czekolada, kanapki na lunch
  • Bielizna termo
  • Glany
  • Peleryna przeciwdeszczowa zamiast parasola
  • Krem przeciwsłoneczny min 20 SPF i coś na głowę
  • Mapa

Zapraszamy do kolejnych wpisów z mini-cyklu “Jak zaplanować wycieczkę w góry?”. Prosimy jednak nie traktować tego cyklu jak profesjonalnej porady. Podane wskazówki i zalecenia oparte są tylko i wyłącznie na doświadczeniach autorów – amatorów wypraw górskich. Nie jesteśmy przewodnikami ani takich wypraw nie organizujemy.  W cyklu “Jak zaplanować wycieczkę w góry?” poruszamy następujące tematy:

Pozdrawiamy i życzymy udanych i bezpiecznych górskich wycieczek,

Ula i Krzysiek

 

P.S. A na koniec ładne zdjęcie 🙂

gorska wycieczka