Czym jest septoplastyka przegrody nosowej

Skoro trafiłeś na ten artykuł, to prawdopodobnie masz krzywą przegrodę nosową lub masz problemy z oddychaniem, zatokami lub chrapaniem. Jeśli tak, to właśnie do Ciebie kieruję ten tekst. Spokojnie, nie ma problemu, którego nie da się rozwiązać. No i nie ma się czego bać. Septoplastyka jest po to, aby pomóc i podnieść jakość życia.

–> Newsletter Hobby2b

Ostatnia aktualizacja artykułu 09-04-2018.

Z pewnością jesteś tu pierwszy raz i trafiłeś (lub trafiłaś) z wyszukiwarki. Przepraszam płeć piękną, używam tutaj dla uproszczenia tylko formy męskiej, jednak ten tekst skierowany jest oczywiście do wszystkich bez wyjątku :).

Ja mam na imię Krzysiek. Wylądowałeś na moim blogu snowboardzisty. Przez całe życie miałem problemy z oddychaniem. Przeszkadzało mi to absolutnie we wszystkim. Od spania, po uprawianie sportu.

Krzywa przegroda nosowa była moją zmorą odkąd pamiętam. W czasach, gdy nie było septoplastyki, miałem cykora żeby poddać się tradycyjnemu prostowaniu.

Przeprowadzono ją na moim biednym, krzywym nosie 8 grudnia 2016 roku. Wykonano ją najmniej inwazyjnym sposobem, czyli metodą endoskopową.

Septoplastyka – zabieg laryngologiczny na przegrodzie nosowej. Polega on na korekcji krzywizny przegrody poprzez wycięcie lub zmianę struktury tkanki chrzęstnej. Współcześnie ten zabieg wykonuje się endoskopowo, co oznacza, że wprowadzana jest optyka do wnętrza kanału nosa. Umożliwia to prezentację pola operacyjnego na monitorach. Zwiększa to precyzję i zmniejsza ryzyko niepowodzenia zabiegu.

Krzywa przegroda nosowa

Czy było warto poddać się septoplastyce?

Wyrażę to tak

przegroda nosowa

Na dzień dzisiejszy tj. 26 marca 2017 jestem w końcowym okresie gojenia. Po przewlekłym zapaleniu zatok, ani śladu. Poprawa drożności ogromna. Czuję, że nie zawsze tyle samo powietrza dostaje się lewą dziurką co prawą. Czasem oddycha się lepiej jedną, a czasem drugą dziurką. Niestety nadal mam problemy z oddychaniem w nocy. Laryngolog twierdzi, że to przez ukrwienie naczyń błony śluzowej, które zmienia się w czasie i zależy od ułożenia głowy. Ja podejrzewam jeszcze sprawy alergiczne, które mi się uaktywniają na wiosnę.

Co z tym dalej, czas pokaże. Wpis będę uaktualniał. Jeśli ktoś z was ma podobne doświadczenia i chciałby się nimi podzielić, to zapraszam do bezpośredniego kontaktu ze mną mail [małpa] 7hillz.pl 

Jeśli chcesz coś dodać, uzupełnić ten wpis to proszę komentuj na samym dole.

Zanim opowiem swoją historię, wrzucę najpierw plusy i minusy zabiegu, bo prawdopodobnie to Cię najbardziej interesuje.

Plusy
Minusy
Krótki okres rekonwalescencji.
Spływanie skrzepów do gardła w pierwszym tygodniu gojenia. Bardzo nieprzyjemne, szczególnie w nocy, gdy te skrzepy przyduszały podczas snu.
W ciągu dnia mogę teraz normalnie oddychać przez nos.
Podczas biegania czy podczas jazdy na desce nie oddycham przez nos. Chyba to normalne.
Mówię wyraźniej.
Nieprzyjemna pierwsza wizyta kontrolna i czyszczenie kanałów nosa. W znieczuleniu, więc bez bólu, ale cholernie dziwne uczucie.
Mniejsze uczucie senności w ciągu dnia. Uczucie znudzenia pracą za biurkiem pozostało;)
Lepsza koncentracja i ogólnie lepszy performance;)

Pod koniec zeszłego roku miałem prostowaną przegrodę nosową. W pakiecie, za jednym zamachem miałem również poszerzane ujścia zatok i ich płukanie oraz usuwanie przerośniętych małżowin. Full-serwis tak zwany.

O tym dlaczego się zdecydowałem na zabieg

Największym blokerem w moim krótkim życiu – krótkim, bo jestem bardzo młody, 34 lata 🙂 –  był mój krzywy nos. Nadawał się tylko do dłubania.

Pewnego dnia pomyślałem, kurcze, mój poczciwy samochód przechodzi co roku rzetelny przegląd i co stare to jest wymieniane na nowe i oryginalne. Czemu do cholery równie dobrze nie dbać o swoje zdrowie.

Czemu nie odwiedzić mechanika od nosa – otorynolaryngologa.

Uwierzcie, jest to równie proste jak wizyta u mechanika. Umawiasz się na termin. Przychodzisz. Wychodzisz i …. nie wiesz co tak naprawdę ten “mechanik” zrobił, bo nic nie pamiętasz.

Odkąd tylko pamiętam nie mogłem oddychać przez nos. Jedną z najlepszych decyzji było pójście na przegląd do ASO ( autoryzowany serwis otolaryngologiczny) i oddanie się w ręce fachowców.

Co mi dolegało z powodu krzywej przegrody nosowej?

Krótko mówiąc – niedotlenienie. A co za tym idzie wszystkie konsekwencje niedotlenienia.

Niedotlenienie powoduje, że czujesz się jak himalaista wspinający się na wysokości 6000m. Performance spada. Koncentracja jak po jednym szybkim albo głębszym.

Poza tym ciągłe oddychanie przez usta może być przyczyną:

  • przewlekłego zapalenia zatok
  • przewlekłego zapalenia gardła
  • bólów głowy
  • senności
  • słabej jakości snu
  • chrapania
  • bezdechów

Większość tych punktów obserwowałem u siebie. Może bez chrapania i bezdechu. Miałem jeszcze zgrzytanie zębami. Ale to może przez owsiki.

Diagnoza była już postawiona 15 lat temu. Skierowanie na operacje. Wstyd się przyznawać publicznie, ale … spękałem. Naczytałem się o powikłaniach i spieprzonych operacjach. O tym, że ryzyko niepowodzenia jest wysokie.

Jednemu uszkodzono błonę śluzową, innemu odpadł nos, a jeszcze innemu pomyłkowo zaszyto usta. Sorry, słaby żart, zaszyli mu odbyt.

Lepiej nie czytać w internecie na tematy około-medyczne. Oprócz tego wpisu rzecz jasna. Czytaj śmiało dalej. Tutaj sama prawda i tylko prawda.

Sami laryngolodzy, z którymi się konsultowałem, mówili, że to ryzykowny zabieg bez gwarancji powodzenia.

Strach przed narkozą

Poza tym panicznie bałem się narkozy. Chyba bardziej niż samej operacji na moim krzywym nosie. Nie mogłem sobie tego wyobrazić, że ot tak, bez pomocy środków wyskokowych film się może urwać. No i to ryzyko efektu “kac-vegas”. Bałem się, że obudzę się z tatuażem na twarzy, albo bez zęba.

Albo, że się wcale nie obudzę i będą mnie karmić słomką. A ja przecież tak bardzo nienawidzę jeść przez słomkę.

Albo, co gorsza, że się obudzę po 40 latach, jako dziadek. Bez emerytury. Wizja braku emerytury ostatecznie wpłynęła na moją decyzję i nie poddałem się żadnej operacji.

To były lata wczesne 2000.

2005 – pewien laryngolog polecił mi innego. Z Warszawy. A tamten. Ten drugi polecił mi mało inwazyjny zabieg wypalania małżowin. To się chyba zwało konchoplastyka, czy jakoś tak. Nie pamiętam.

Gówno to dało. Zero efektu.

Zainteresowanie tematem naprawy nosa minęło mi. Na ponad dziesięć lat. Generalnie to pogodziłem się z tym, że tak już mam, że oddycham przez usta, że jestem jak karp wyrzucony na brzeg oceanu.

2016 – dowiedziałem się, że stare metody prostowania przegrody nosowej odeszły do lamusa. Teraz to się robi endoskopowo.

Powrót tematu. Do problemu podszedłem projektowo. Postawiłem sobie cel do zrealizowania i zrealizowałem go 🙂 Wybrałem najlepszą, prywatną placówkę w stolicy.

Czemu w stolicy?

Bo musiała być droga.

W końcu to MÓJ nos.

Porównanie

Dwóch zabiegów mających na celu skorygowanie krzywej przegrody nosowej
Tradycyjny
Endoskopowy
7 dni hospitalizacji.
Chirurgia jednego dnia, max. 5 dni w domu rekonwalescencji.
Refundowane z NFZ.
Tylko prywatnie.
Opatrunek, który trzeba usuwać.
Samorozpuszczalny opatrunek.
Ryzyko powikłań.
Minimalne ryzyko.
Możliwe dolegliwości przez miesiąc po operacji.
Jedyna niedogodność to skrzepy spływające do gardła przez ok. tydzień.
Tylko osoba operująca ma wgląd w pole operacyjne.
Wszystko widać na monitorach. Dużo większa precyzja.

Z powyższej tabelki miałem ten zabieg w prawej kolumnie. Teraz opowiem jak to wszystko przebiegało.

Przygotowanie do zabiegu

W pierwszej kolejności dostałem skierowanie na badania.

  1. Tomografia komputerowa – okolice nosa, zatok przynosowych – 250 zł
  2. Rynomanometria – pomiar przepustowości nosa – 60 zł

Tego samego dnia dostałem skierowanie na zabieg korekcji przegrody nosowej. A ponadto! wypisano mi skierowanie na zabiegi poszerzenia ujścia zatok przynosowych, płukania zatok oraz konchoplastyki.

Umówiłem się od razu na wszystkie 4 zabiegi w jednym terminie. Oczywiście wziąłem pierwszy wolny termin, tak aby przed sezonem zimowym być już fit.

Można to wszystko naprawdę bardzo szybko załatwić. Pod warunkiem, że się dysponuje gotówką i lekarz prowadzący nie wyjeżdża na urlop.

Wyliczyli mi koszt tych 4 zabiegów: 7800 zł

“No trudno, wchodzę w to.” Byłem mocno zdeterminowany.

 

W dniu zabiegu

6 godzin przed zabiegiem nie wolno jeść. 4 godziny przed nie wolno już nawet pić. Można powiedzieć, że masz przyjść na operację na czczo. Chodzi o bezpieczeństwo pacjenta. Niespodziewane wymioty mogłyby udusić.

Ja miałem mieć operację o 18:00. W klinice miałem się stawić o 17:00. Na miejscu dostałem operacyjne wdzianko. Prawie godzina czekania w pokoju po-i-przed-operacyjnym strasznie się dłużyła. Rozmowa z anestezjologiem. Start.

Zaprowadzili mnie do sali operacyjnej. Kładę się na stoliku. Wszystko z początku przypomina wizytę u dentysty.

Zakładają wenflon. Maska na twarz.

….

Film się urywa.

….

Zabieg(i) trwały w sumie prawie 2 godziny.

Zaraz po zabiegu

Wychodzę z narkozy. Leżę w tzw. salce wybudzeń. Ciałkiem ciałkiem wyspany. Czuję, że mam zawalony nos. Zero bólu. Na razie żadnego dyskomfortu.

O własnych siłach wracam do sali przed-i-po-operacyjnej. Poleżeć sobie, pooglądać telewizję.

Jakaś telenowela leciała. Uśmiałem się. “Co oni mi kurna dali” myślę sobie. Nie chcieli dać więcej.

Idę do łazienki, patrzę w lustro, nos podklejony od dołu opatrunkiem. Nie ma żadnych tatuaży na twarzy, dupa też nie boli. Chyba jest git.

Mogę wracać do domu. Samemu prowadzić auta zaraz po zabiegu nie wolno. Nie wolno również wracać publicznym środkiem transportu. Musi ktoś na ciebie czekać i odwieźć cię.

Okres rekonwalescencji

Przez tydzień po zabiegu nos miałem kompletnie zatkany. W środku był opatrunek, który w ciągu kilku dni miał się sam rozpuścić. 7 dni po zabiegu miałem wizytę kontrolną, podczas której nos miałem wyczyszczony ze skrzepów, zaschniętych gili i mieszanki tych pierwszych z tymi drugimi.

Już po tej wizycie czułem poprawę. W szczególności prawa dziurka. Była już prawie całkiem drożna.

Zauważyłem też, że twarz mam mniej spiętą i jakby lżejszą. Nie wiem co oni z tych zatok wyjęli, ale chyba to dużo ważyło.

Z leków to w pierwszym tygodniu po zabiegu brałem antybiotyk. Później jakieś różne roztwory do nosa. Płukanie nosa i zatok solą fizjologiczną. Dostałem też coś na zmniejszenie obrzęku. Nazw leków nie będę podawał.

Puenta

Z jednej strony, żałuję, że nie zdecydowałem się na ten zabieg wcześniej. Jednak kiedyś zabiegi endoskopowe nosa nie były w Polsce jeszcze przeprowadzane. Było jak było, jest jak jest. A jest ok. Na dziś cieszę się dużą poprawą drożności nosa.

Cieszę się, że to zrobiłem. Nos rozdziewiczony, teraz żadnej septoplastyki się nie boję. Nie wiem co moim oddychaniem przez nos w nocy, z tym nadal jest słabo. Zależy mi na tym więc temat pozostawiam otwarty.

Pozdrówko,
Krzysiek

Krzysiek

Krzysiek

Przede wszystkim otwartość. Otwartość na zmianę i na ludzi powoduje, że przydarzają nam się niespodziewane, pozytywne historie.   Jestem instruktorem snowboardu. Jest to nie tylko moje hobby, ale również coraz stabilniejsze źródło dochodu. Kocham to co robię. Mogę nauczyć Cię jeździć na desce, a na dodatek zainspirować do zmiany swojego życia na lepsze - tak aby toczyło się ono według Twojego scenariusza. Chciałbym Ciebie zachęcić, żebyś również spróbował robić to w czym czujesz się najbardziej komfortowo. Wykształcenie i wiek nie grają roli. Nigdy nie jest za późno żeby iść za głosem serca. Wystarczy tylko otworzyć się na zmianę i na pozytywnych ludzi, a cudowne, niespodziewane rzeczy zaczną przydarzać Ci się same :). Serio...

Klik w mig (szybka subskrypcja)