Kwartał jak rok cały

Autor: 6 kwietnia, 201610 czerwca, 2016Życie.praca
alpy zachód słońca

Podtytuł tego wpisu jest taki “O tym jak ogarnąłem nieogarnialne”. Będzie to swego rodzaju podsumowanie ostatnich trzech miesięcy połączone z planami blogowymi na kolejne miesiące. Zdradzę swój sposób na skuteczne uporanie się z nadmiarem obowiązków. Czyli sposobem na zmniejszenie listy “todo” i powrotem do kontroli. Bo bycie panem sytuacji jest po prostu fajnym uczuciem. Tytułowe zdjęcie, to zachód słońca w Austrii, na który długo czekałem. Najlepsza fotka jaką udało mi się zrobić w ostatnich trzech miesiącach.

Co ciekawego się zadziało od początku roku

Nowa strona
Jestem w trakcie tworzenia nowej strony internetowej. Będzie to pierwsza na świecie globalna strona informacyjna o certyfikowaniu instruktorów snowboardowych. Będzie ona oparta na BuddyPressie, czyli będzie to jednocześnie portal społecznościowy. Więcej informacji już wkrótce:)

Blog i WPML
Przerabiam 7hillz pod kątem dwujęzyczności. Zainstalowałem wtyczkę WPML i konfiguruję, przepisuję, przenoszę i ulepszam. Nie wiem czy to ma związek, ale podczas całego tego polepszania zaobserwowałem niespodziewany spadek trafficu. I motywacji:( Poprawiam SEO od podstaw, bo praktycznie padło po zainstalowaniu WPML. Ponadto będzie doprecyzowanie kategorii i tematów na blogu. Myślę nad zmianą layoutu, tylko zastanawiam się czy warto go zmieniać.

Firma
Otworzyłem jednoosobową działalność gospodarczą. “Świadczę usługi” (jak to ładnie brzmi) pewnej polskiej korpo z pograniczna it i energetyki. Duuuuużo z tym zachodu. Tzn. z ogarnięciem biurokracji, przepisów i nowych obowiązków.

Austria
Przez całe cztery tygodnie siedziałem w Austrii. W zasadzie nie siedziałem, bo przez większość czasu miałem przypiętą do nóg dechę:). Pracowałem tam jako instruktor snowboardu. Oj, ciężka, fizyczna praca;) Było w dechę 😉

Działka i dom
Największe wydarzenie ostatnich trzech miesięcy to kupno działki. Dokonaliśmy niełatwego wyboru i na dniach staniemy się właścicielami kawałka lasu w podłódzkich Sokolnikach. Na tej 1000m2 działeczce będziemy budować drewniany domek, w którym spróbujemy zamieszkać w przyszłości. Jesteśmy na etapie wyboru projektu i wyboru firmy budowlanej. Jednym słowem burza mózgów.

Trening BASI
Chodzę na sport 3-4 razy w tygodniu. Siłka, joga i czasem crossfit lub basen. Przygotowuję się do kwietniowego treningu snowboardowego, przedegzaminowego na kolejny stopień instruktora BASI. Także niedługo znów będę jechał do Austrii. Yupiiii! 🙂

Czas dla dziecka
Jak z tymi wszystkimi zadaniami się uporać i znaleźć jeszcze czas dla półtorarocznej Zuzi? No więc mam trochę odwrotne podejście. Najpierw znajduję czas dla dziecka, a dopiero potem zastanawiam się gdzie tu wcisnąć realizację celów. Wtedy pozostałe strzępki czasu są na wagę złota, więc trzeba je dobrze (czyli skutecznie) wykorzystać.

Jak skutecznie uporać się z nadmiarem obowiązków?

Jestem zwolennikiem i praktykantem GTD. Tak w skrócie wygląda to u mnie tak. Wszystko co mnie trapi, nierozwiązane sprawy, cele, projekty wypisuję sobie na kwadratowych karteczkach biurowych. 1 myśl na 1 karteczkę. Potem jak już mam całą stertę zapisanych karteczek przeglądam je jedna po drugiej. Zastanawiam się co konkretnie muszę zrobić, aby uznać sprawę za zamkniętą. Jeśli da się coś załatwić w ciągu kilku minut to robię to od razu. Jeśli coś ma jakiś termin, datę to wpisuję do kalendarza. Jeśli coś jest skomplikowane i wymaga więcej uwagi i więcej niż jednej akcji to traktuję to jako projekt. Projekty prowadzę przy pomocy fajnej, polskiej aplikacji Nozbe. Tam je rozbijam na mniejsze zadania, włączam ewentualnie przypominajki, wrzucam nowe pomysły, gromadzę materiały itp. itd. Taka metoda daje poczucie kontroli i poczucie szybszej realizacji celów.

Ten wpis był trochę taki dla mnie. Taki checkpoint i oddech na blogu przed nadchodzącymi zmianami. Zmianami, które niekoniecznie będą dla Was widoczne, ale za to mam nadzieję sprawią, że sam blog będzie bardziej widoczny.

Pozdrawiam,
Krzysiek