Nie lubisz jazzu? Powiem ci co z tobą nie tak

Autor: 16 lutego, 2017Muzyka
Kluby jazzowe w nowym jorku

Wszystko. W jazzie znajdziesz wszystko. Jazz jest nadzbiorem wszystkich gatunków muzycznych. Jak ktoś mówi, że nie lubi jazzu to:

  • albo słucha disco-polo
  • albo jest głuchy
  • albo jest przedszkolakiem, który nic nie lubi

Serce jazzu bije w Nowym Jorku. Grzechem jest zwiedzać wielkie jabłucho i nie wstąpić wieczorem na koncert do jednego z legendarnych klubów. To tak jakby w Zakopanem nie zjeść grilowanego oscypka z żurawiną. Albo w W-wie nie zrobić sobie zdjęcia z celebrytką.

No więc jeśli lubisz jazz to tu się rozstajemy, ty lajkujesz fanpage lub zostawiasz miły komentarz albo jedno i drugie i wracasz za tydzień po więcej. Lubisz jazz, wszystko z Tobą ok. Tak trzymaj. Hej. :*

A Ty. Co nie lubisz… Who you wanna be, Who’yem wanna be? Sorry to cytat z Łąki Łana.

Tak a propos tego właśnie krejzolskiego zespołu. Co to za muzyka? Pewnie myślisz, że powiem zaraz ‘jazz’. Nie. To nie jest jazz. Nie taki o jakim myślisz.

Dla mnie jak coś się buja, ma flow, groove, funk, pstrank czy co tam jak zwał taki zwał, to jest to kurna dżez.

Jazz = dobra muza

Wracając to Twojego problemu.

To się leczy. Wyluzuj.

Padłaś ofiarą stereotypu. Masz wąskie wyobrażenie o czymś co jest Ci obce. Ja na przykład mam wąskie wyobrażenie o pedałach, narciarzach i słuchających disco-polo.

Podejrzewam, podkreślam, że tylko podejrzewam, że jazz kojarzy Ci się:

  • z murzynami – bardzo dobre skojarzenie, bo pokazali reszcie świata jak grać muzykę rytmicznie.
  • z amerykańskimi miuzikalami – moje kondolencje
  • z monotonnymi balladami dla starych nudziarzy, no z tym to się nie wiele da zrobić
  • z niczym Ci się nie kojarzy. Świetnie, jesteś jak czysta, niezabrudzona tablica. Będą z Ciebie ludzie.

Polecam następującą terapię

Słuchać dużo różnej muzyki. Posłuchać czegoś czego na co dzień się nie słucha. Słuchać aktywnie.

Jazz to bardzo ogólne pojęcie, którego znaczenie zmienia się z resztą w czasie. Nielubienie jazzu zahacza o ignoranctwo. Żeby czegoś nie lubić trzeba najpierw to poznać. A żeby poznać jazz całe życie to za mało.

Pozdrówko,
Krzysiek