A ja na to jak na lato

Autor: 30 maja, 20154 czerwca, 2017Życie.praca
Plany na lato
Pomyśleliśmy, że fajnie byłoby wydobyć z zakamarków kalendarza i notatnika swoje plany, marzenia i cele, które jeszcze się nie urzeczywistniły i podzielić się z nimi. Dziś zdradzimy nasze pomysły i plany na lato 2015.

Jest to pierwszy wpis w nowej kategorii, w której raz na kwartał będziemy zdradzać nasze turystyczno-outdoorowo-podróżnicze plany na kolejną porę roku. Plany, które uda się zrealizować (mamy nadzieję, że wszystkie) będziemy opisywać w przyszłości na blogu. W ten sposób mamy zamiar komunikować światu co będzie w kolejnych odcinkach 🙂 Ponadto będzie to dodatkowy motywator do tego aby realizować plany i osiągać cele, bo w końcu jak już poszły w eter to będzie wstyd jak nie wypalą;), czyż nie?

 

 

Zalety wpisów z serii TO-DO:

 

  • dla Was zachęcacz i zapowiadacz
  • dla nas motywator do działania

 

 

Pomysł nie jest niczym nowatorskim oczywiście, ale muszę przyznać, że zdecydowana większość wpisów na blogach wszelkiej maści jest o zdarzeniach dokonanych. Być może dlatego, że czyjeś plany nie są po prostu interesujące dla czytelników, co byłoby zrozumiałe, bo każdy jest zajęty planowaniem i realizowaniem własnych celów. Chcemy jednak sprawdzić czy tego rodzaju posty mają jakiś sens;) Podejrzewam, że największą frajdę będą mieli autorzy, szczególnie przy późniejszym rachunku sumienia i podsumowaniu co udało się wcielić w życie a co nie.

A tak w ogóle to zainspirował nas wpis na Kameralnej  “Wakacyjna lista todo” ( czyt. perfidnie zerżnęliśmy pomysł ). My jednak postanowiliśmy, że ta lista to nie tylko pomysły, które fajnie by było zrealizować, a jak nic nie zrobimy to nie szkodzi. Nie, choć takie podejście jest jak najbardziej fajne, to nasza lista to-do to faktyczne plany, które rzeczywiście mamy zamiar wykonać. Za tym idzie to, że nasza lista będzie krótsza, bo musimy w takim razie podejść ciut bardziej realistycznie i mierzyć siły na zamiary.

 

 PLANY NA LATO

CZERWIEC

 

1. STATYW

Jak na fotoamatorów przystało planujemy w końcu kupić statyw do aparatu. Powszechnie wiadomo, że każdy szanujący się  fotoamator statyw mieć musi. Zarówno Uli, która ciągnie w kierunku zdjęć makro jak i mi (wolę portrety i pejzaże) statyw bardzo się przyda. Po wstępnym zorientowaniu się w temacie trzeba przyznać, że wraz z niewielkim wzrostem ceny bardzo rośnie jakość statywów – o dziwo. Nawet laik może to stwierdzić organoleptycznie. Więc raczej nie będziemy kupować najtańszego na rynku statywu, tym bardziej, że mamy całkiem fajny aparat i trochę ryzykownie by było montować go na pajączku za 50zeta.

 

2. TURBACZ

Ruszamy w Gorce. Cała nasza trójka, czyli Ula, ja i nasza 9-miesięczna Zuzia. Sprawdzimy jak to jest na szlaku z bobasem. Pod koniec czerwca podzielimy się z Wami wrażeniami.

 

3. FOTOGRAFIA

Uczymy się robić fotografie – a nie zdjęcia ;). Ostatnio udaje nam się robić poprawne zdjęcia nawet na manualu – więc progress jest:). Jest i energia żeby uczyć się nowych technik i robić coraz lepsze fotki. Kolejny etap to fotografia plenerowa. Bierzemy statyw i ruszamy w Gorce ćwiczyć 🙂

 

4. ZAPIECEK

Bardzo chcielibyśmy wpaść do Zapiecka  w Zakopcu, bo mają tam pycha jedzonko.

 

LIPIEC

 

5. SUMMERSKIING

Jedna z tych rzeczy, które snowboarder może robić latem, czyli śmigać na lodowcu. Chociaż na dwa dni.

 

6. URLOP

Jeszcze dokładnie nie wiemy co, jak i gdzie ze względów prywatno-zawodowo-przeprowadzkowych, ale na pewno letnie wakacje muszą się odbyć. Potencjalne destynacje to Szwajcaria, Włochy albo Chorwacja, albo najlepiej wszystko na raz.

 

7. JESIEŃ/ZIMA

Co prawda jest lato, ale wypadałoby już pomyśleć co będzie się robić w kolejne pory roku.

 

8. PIZZA

Na urlopie lubimy zjeść prawdziwą pizzę przez duże ‘p’, tzn. ‘P’. Czyli najlepiej włoską z pieca drzewnego.

 

SIERPIEŃ

 

9. URODZINKI

Cała nasza trójka ma w sierpniu urodziny. Z tych trzech okazji na pewno zrobimy coś fajnego, chociażby grillowanie z rodzinką. A Zuzia kończy roczek więc to już w ogóle będzie szalona impreza :).

 

10. ROWER

Zdecydowanie za mało jeździmy wspólnie na rowerach. W planie jest wycieczka do łódzkiego lasu w Łagiewnikach – jednego z największych miejskich kompleksów leśnych w Europie.

 

 

I to by było na tyle. Pozdrowionka.

 

Krzysiek