Rysy na rysach

Rysy. Duma narodowa. Każdy chce ją zaliczyć. To znaczy – każdy chce wejść na Rysy. Bo są najwyższe przecież.

Zanim po raz pierwszy wszedłem na Rysy, wiedziałem tylko, którym szlakiem mam iść żeby dojść na szczyt. Ale nie miałem pojęcia, gdzie te sławne Rysy tak naprawdę są. W którą stronę mam patrzeć, żeby dostrzec wierzchołek. Zacząłem czytać mapę, oglądać zdjęcia w internecie. Nawet kupiłem pocztówki na Allegro. O właśnie te poniżej. Gwiazdką zaznaczyłem Bulę pod Rysami. Bula to bardzo popularne miejsce na szlaku, gdzie każdy wędrowiec robi sobie zdjęcie :).

Pocztówki Rysy
Niżnie rysy szlak

 

W miarę zgłębiania tematu, nabrałem ochoty na napisanie tekstu na bloga. Tekstu, który odpowie na wszystkie pytania związane z Rysami, na które trudno mi było znaleźć odpowiedzi:

  1. Skąd się wzięła nazwa “Rysy”?
  2. Skąd się wzięły rysy na Rysach?
  3. Którędy wędrować, żeby cieszyć się najlepszym z najlepszych widokiem Rysów?
  4. Czy da się zjechać z Rysów na nartach?

Zapraszam serdecznie do lektury. Jeśli podoba ci się ten wpis to proszę polub mojego fanpage.

Zacznijmy od tego co znalazłem w encyklopedii.

Rysy, Ryś, Rytm

Wertuję starą encyklopedię ( z lat 90-tych). Pomiędzy zdjęciem rysia, a muzycznym hasłem “rytm” odnajduję zdjęcie… Niżnich Rysów.Rysy i ryś

 

Niżnie Rysy to te, które wskazuję palcem na zdjęciu. Same Rysy są gdzieś tam z tyłu pięknie ośnieżone. Trochę wprowadza to w błąd. Jeśli ktoś nie wie jak wyglądają Rysy, to pomyśli, że to ten pierwszy szczyt, który rzuca się od razu w oczy. Szkoda, że autor zdjęcia nie znalazł lepszego punktu widokowego, bo warunki pogodowe miał perfekt. No może jakaś jedna malownicza chmurka by się przydała ;). Wikipedia wygrywa z tradycyjną encyklopedią. Dostarcza więcej informacji i lepszych zdjęć.

Parę suchych fucktów o Rysach:

– Rysy mają 3 wierzchołki
– polski wierzchołek Rysów ma 2499 m n.p.m.
– najwyższy wierzchołek ma 2503 m n.p.m. (na wiki był swego czasu błąd – podawali 2500).

 

Czas przejść do pytań postawionych na początku wpisu:

1. Skąd się wzięła nazwa “Rysy”?

Rysy – skąd w ogóle ta dziwna nazwa, której nawet najstarsi poloniści poprawnie odmienić nie potrafią. “Na Rysy”, “Nie ma Rysów”, no bez sensu, to jakoś nie po polsku brzmi. Wydawałoby się, że nazwa pochodzi od tej “rysy”, co jak rynna zbiega prostolinijnie od samego szczytu (patrz zdjęcie u góry).

Górole oponują.

Chodzi o to, że całe pasmo od Żabiego Mnicha po Niżnie Rysy jest pożłobione lub – jak kto woli – “porysowane”. Pokiereszowane niczym pazurami Wolverine’a.

Po niemiecku i słowacku

Meeraugspitze – niemiecka nazwa Rysów jest bardzo prosta do rozszyfrowania. “Meer”, czyli morze, “Auge”, czyli oko, “Spitze”, czyli szczyt. Mamy więc nazwę “Szczyt Morskiego Oka” – prostą jak budowa cepa i głupią jak nazwa ulicy “Krakowskie Przedmieście” w Warszawie.

Rysi szczyt – w języku słowackim słowo Rysy oznacza liczbę mnogą od “ryś”. Taka ciekawostka. Przypadek? A może prawdziwa geneza nazwy naszych Rysów.

 

2. Skąd się wzięły rysy na Rysach?

Jest to efekt działania erozji. Erozji glacjalnej, czyli lodowcowej. Prawdopodobnie był sobie kiedyś lodowiec, który niosąc ze sobą fragmenty ostrych skał, podziabał zbocze góry. Rozumiem, że może ciężko to sobie wyobrazić. Pewnie myślisz, że taki proces musiał trwać wiele, wiele lat. Że niejedne dinozaury wyginęły, zanim rysy na Rysach powstały. No cóż, zdziwię Cię. Po pierwsze. Nie musiało to być aż tak dawno temu. Lodowce w Tatrach były jeszcze około 8 tysięcy lat temu. Po drugie. Lodowiec to nie jest kawał lodu, który sobie spokojnie leży i się topi. Prawda jest taka, że…

Lodowiec wędruje.

Lodowiec potrafi w ciągu doby przebyć nawet kilkadziesiąt centymetrów. Bez kitu. Wróćmy na chwilę do przyszłości. Jeśli czytasz ten wpis w 2030 roku, to prawdopodobnie w Europie już nie ma ani jednego lodowca. Przepraszamy. Naprawdę nie dało się nic zrobić :-(. No dobra. To już wiesz, kto porysował Rysy. Teraz czas przejść do najbardziej interesującej części wpisu. Wiedzę, którą zdobędziesz poniżej z powodzeniem wykorzystasz w praktyce :).

3. Skąd oglądać Rysy, żeby mieć najlepszy widok ever?

Ci, którzy twierdzą, że Rysy są niespecjalnie piękne, mylą się. Drodzy Państwo, powszechnie wiadomo, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. To, że najpopularniejsze wśród turystów miejscówki dobrego widoku Rysów nie oferują, nie oznacza, że są one niefotogeniczną stertą gruzu. To tak, jakby oceniać kogoś tylko po wyglądzie (facetów to nie dotyczy, wiadomo, że patrzą najpierw tylko na cycki).

Z Zakopca Rysów nie dojrzysz, a nad Morskim Okiem musisz mieć dobrą pogodę, sokoli wzrok i niezłą orientację, żeby Rysy w ogóle rozpoznać. Jeśli pójdziesz czerwonym szlakiem od mOka (trademark, nie rozpowszechniać;) ) , raz Rysy będą widoczne, raz nie. Taka górska Częstochowa 😉 Będziesz widzieć przede wszystkim plecy idących z przodu wędrowców oraz spadające za ich uprzejmością kamienie. Im bliżej Rysów, tym mniej one majestatycznie wyglądają. Za to widok w dół staje się coraz bardziej imponujący, a panorama zacznie Ci zapierać dech w piersiach.

 

No więc gdzie ten dobry widok?

Najlepszy widok na Rysy jest z Kazalnicy. Jest to charakterystyczny punkt na szlaku od Czarnego Stawu na Mięguszowiecką Przełęcz pod Chłopkiem. Kazalnica (2159 m n.p.m.) to końcówka grani. Jest tam urwisko o wysokości ponad 500 metrów. Gdy tam wejdziesz poczujesz prawdziwy, wysokogórski klimat. Jeśli spojrzysz w kierunku Rysów, w tle zobaczysz słowacką Vysoką. Na mojej liście rzeczy do zrobienia jest pstryknięcie tam dobrej fotki. Lustrzanką. W formacie RAW oczywiście ;). I kiedyś ją wstawie o tu, do tego wpisu :). Na pewno dostaniesz powiadomienie na fejsiku, więc nie ma opcji że ją przegapisz ;).

Update 25-5-2017: próbowałem zdobyć Kazalnicę. Niestety, w maju trzeba się liczyć z tym, że na szlakach jest jeszcze sporo śniegu. Szczególnie powyżej Czarnego. Jeśli nie posiadasz odpowiedniego sprzętu, to lepiej nie łaź w takich warunkach. Topniejący śnieg jest wyjątkowo niebezpieczny. Istnieje wysokie ryzyko osunięcia się w przepaść. Z resztą samo chodzenie po takim śniegu jest bardzo trudne. Nawet jeśli masz raki to może być ciężko. Najlepiej weź czekan i linkę do asekuracji. Niestety to też żadna gwarancja bezpieczeństwa.

A oto filmik, który wtedy nakręciłem. Widok na Rysy ze szlaku na Kazalnicę jest pomiędzy 1:08, a 1:12

Ja sprzętu nie miałem i ryzykować nie chciałem. Doszedłem do Bandziocha i tyle. Ale za to z początku szlaku udało mi się cyknąć chociaż taką fotkę. Nawet spod Kazalnicy Rysy wyglądają … no po prostu wyglądają. Widać je przynajmniej w całej okazałości :). Na poniższym zdjęciu bardzo ładnie widać oba cycki. Po lewej polski, a po prawej słowacki. Cycusie słodkie :*.

 

 

4. Czy da się zjechać z Rysów na nartach?

Da się. Prawie z samej góry. Właśnie tą rysą, która jest bardzo dobrze widoczna na tytułowym zdjęciu. Ta rysa, to – mówiąc bardziej po górskiemu – kuluar. Lub inaczej – żleb.  Ja wolę słowo kuluar, bo jest bardziej międzynarodowe – w angielskim i niemieckim mówimy couloir (wymawiamy tak samo jak po polsku). No więc w kuluarze pod Rysami bardzo często zalega śnieg. Do późnej wiosny. Kiedy idziesz szlakiem na szczyt, to przez większość czasu będziesz widzieć go po prawej stronie.

Kuluar, inaczej żleb, to taka rynna wyżłobiona w stoku, w której długo zalega śnieg.

No więc najlepiej zjeżdżać z Rysów na wiosnę. Jest to jak najbardziej możliwe, jednak bardzo niebezpieczne. Warunkiem jest najniższy stopień zagrożenia lawinowego. Stok pod Rysami jest bardzo lawiniasty. Ale żeby tego było mało to istnieje jeszcze jedno niebezpieczeństwo. Przy niewystarczającej ilości śniegu na całej długości zjazdu mogą wyłaniać się skały.

Jeśli wpis Ci się podobał, to gorąco zachęcam do polubienia bloga na fejsbukowym fanpage. Zapraszam Cię również do stałego mailowego kontaktu poprzez zapisanie się na listę stałych czytelników bloga:


 

Cycki rysów
Najwyższy szczyt Polski