Rzeczny surfing

Autor: 16 czerwca, 2020Życie.praca

Innsbruck to miasto sportów zimowych. Ale nie tylko. To miasto szeroko pojętego freestylu, sportów ekstremalnych i…  surfingu. Można tutaj uprawiać tzw. up-stream surfing.

W tradycyjnym wydaniu śmigania po falach, delikwent płynie na przedniej stronie fali, zgodnie z kierunkiem, w którym się ona porusza. 

Inną odmianą tego sportu jest surfing na fali stojącej. 

Jak sama nazwa wskazuje, taka fala nie przemieszcza się. Surfer płynie w tym wypadku na jej grzbiecie i jest skierowany w przeciwną stronę do nurtu. Ten sport może być uprawiany na rzekach i jeziorach. Np. w Monachium jest jeden spot, rzeka Eisbach, to tam na początku lat 70 po raz pierwszy udokumentowano rzeczny surfing.

Kolejną odmianą tego sportu jest własnie up-stream surfing, który może w pierwszej chwili przypominać wakeboard. Surfer płynie pod prąd rzeki, jest ciągnięty przez specjalny wyciąg.

Kiedy po raz pierwszy usłyszałem o tym, że w Innsbrucku mamy miejscówę do surfingu, nie mogłem przestać o tym myśleć. Postanowiłem spróbować czegoś nowego :).