Czy lepiej pokonać strach, czy go oswoić

“Pokonać strach” –  to trochę dosadnie powiedziane. Jeśli choć raz miałeś przed czymś stracha – np. przed jazdą samochodem, klasówką albo sesją na studiach – to wiesz, że to nie jest tak pięknie, że bierzesz się w garść i wszystkie lęki idą sobie precz. Nasze ciało i umysł są tak skonstruowane, że nie lubią rewolucji. Lubią za to ewolucję. Więc lepiej jest powiedzieć, że strach próbujesz oswoić niż że go szybko chcesz zwalczyć.

Strach, to zupełnie coś naturalnego, emocja, którą każdy w życiu doświadcza. Nie możesz jej pokonać. Nie ma sensu walczyć z samym sobą, bo to prowadzi do jeszcze większego strachu albo do frustracji. Zaakceptuj strach. Pomyśl sobie: “no ok, teraz go odczuwam, to niech sobie będzie, a ja się skupię na tym i na tym”.

Strach przed prędkością podczas jazdy na desce

Na pewnym etapie rozwoju snowboardzisty pojawia się lęk przed prędkością. Każdy przez to przechodzi. Powiem nawet więcej. Każdy taki lęk ma, tylko każdy ma inny próg tolerancji. Dla początkującego 20km/h jest jak spoglądanie w dół z 200 metrowego klifu. A ktoś inny przy 80 czuje wiatr we włosach.

Nie będziemy mierzyć jaką kto prędkością jeździ. Nie ważne jaką Ty jeździsz. Skoro tu jesteś i czytasz ten tekst, to po prostu chcesz jeździć płynniej, szybciej i nie chcesz hamować co chwilę, żeby poczuć się pewniej.

Mam na to sposób. I nie jest to rada typu: “cierpliwości/przyjdzie z czasem/jeszcze dwa sezony i poczujesz się pewniej”. Powiem Ci zaraz jak ćwiczyć, żeby podnieść swój próg tolerancji na prędkość :).

Ćwiczenie na oswajanie się z prędkością

No więc, jeśli sobie jedziesz i jedziesz, rozpędzasz się i w pewnym momencie hamujesz pługiem, żeby troszkę zwolnić, to robisz to źle. Oswajanie prędkości w ten sposób, to będzie bitwa. Próbujesz pokonać strach, a on tam cały czas sobie siedzi i ma się całkiem dobrze.

Dlaczego nie polecam hamowania pługiem?

Bo jest to hamowanie awaryjne. To jest tak jakbyś jadąc autem, docisnął do dechy hamulec i jeszcze zaciągnął ręczny. Hamowanie pługiem wytrąca Cię z rytmu. Przestajesz robić zakręty, tracisz szybko prędkość, tracąc jednocześnie flow.

Teraz zapewne spytasz: jak w takim razie kontrolować prędkość?

Bardzo dobre pytanie :p. Odpowiedź jest bardzo prosta. Robiąc zakręty. Ale nie takie zakręty, że jedziesz sobie wężykiem i ładnie wyglądasz. Tylko takie zamknięte zakręty, jak na poniższym rysunku.

 

Kontrola prędkości na desce zakręty

Kontrola prędkości polega na tym, że im bardziej zamykasz zakręt tym bardziej zmniejszasz prędkość. Analogia do prowadzenia auta byłaby taka, że puszczasz gaz i hamujesz silnikiem, ale nadal jedziesz z mniej więcej tą samą prędkością.

Zakręt zostaję zamknięty w momencie kiedy już jedziesz w poprzek stoku. Możesz jednak kontynuować jazdę po okręgu i skręcić jeszcze lekko w górę stoku – ale to trochę trudniejsze ćwiczenie.

Ćwiczenie, które chciałbym Ci polecić wygląda następująco.

Znajdź sobie najszerszy fragment najszerszego stoku w całym ośrodku. Ma nie być stromy, ale też ma nie być to ośla łączka. Idealny stok to taki, na którym by się ćwiczyło carving. Najlepiej idź ćwiczyć z samego rana, żeby nie było dużo ludzi.

Będziesz robić jeden, duuuuży zakręt na całą szerokość stoku. Który zakręt? Na początek ten, który Ci lepiej wychodzi.

Wystartuj z jednego krańca stoku i zacznij jechać na strzałę. Przejdź do jazdy na krawędzi, a nie na płaskiej desce. Gdy poczujesz, że dochodzisz do momentu strachu, do swojego progu tolerancji na prędkość, zacznij robić zakręt. Zwróć uwagę, że w początkowej fazie zakrętu nadal będziesz nabierać prędkości i prawdopodobnie przekroczysz swój limit i poczujesz się mniej komfortowo. To zupełnie normalne. To jest ta chwila, w której oswajasz strach.

Nie hamuj pługiem. Jeśli chcesz szybciej stracić prędkość, skręć bardziej.

Przy kolejnym podejściu staraj się ciutkę dłużej jechać na strzałę, żeby jechać trochę szybciej i sprawdź jak to działa. Kolejne podejście może być następnego dnia – nie ćwicz tego do upadłego. Nie chodzi o zmuszanie się do jazdy szybciej, tylko żeby był to przyjemny i naturalny proces :).

Powodzenia i daj znać czy ten sposób działa :).