crushing it

Przestałem czuć się samotny w tym co robię

Czytając, przez chwilę miałem takie pozytywne uczucie, że nie jestem w tym wszystkim sam, w tym całym zapełnianiu internetu. Poczułem – pierwszy raz, szczerze – że jestem częścią pewnej społeczności, która jest gdzieś tam za tym szklanym ekranem, ale jest i przechodzi przez podobne rzeczy. Często czuję się jakbym szedł sam przez cyfrową pustynię. “Crushing it” była dla mnie taką oazą, gdzie poczułem, że jestem w dobrym miejscu o właściwym czasie, i że jakbym na nią nie trafił to bym zdechł z pragnienia.

Bekłem bo taka dobra była

Tego pana na okładce chyba nikomu przedstawiać nie trzeba. Wybitny marketingowiec i guru social mediów, Gary Vaynerchuk. Przeczytałem jego najnowszą książkę pt. “Crushing it”. Tak naprawdę ją łyknąłem na raz… i bekłem głośno,  tak mi smakowała;p.

Dla kogo jest ta książka? Dla takich freaków jak ja, próbujących tworzyć w internecie, poza internetem, dla rozkręcających biznesy, start-upy, jednoosobowe działalności gospodarcze, dla lubiących kawę, dla sportowców, dla ładnych, dla brzydkich. Dla jakichś. Jeśli jesteś jakiś – a jesteś – to polecam Ci tę książkę.

Nie ma w niej nic czego nie znajdziesz w internecie

Ale to nie zarzut. Z resztą sam autor to napisał. Rzeczywiście wiele rzeczy już usłyszałem od niego na kanale youtube, jednak przeczytanie, jakoś bardziej mi w głowie układa. Bo normalnie muszę mieć chyba niepoukładane, skoro za takie cuda wianki się biorę – mam na to teorię: stres spowodowany tacierzyństwem muszę jakoś odreagować, ewentualnie jest to kryzys wieku średniego (nie wyglądam, ale czuję się na nie więcej niż 18).

Crushing it = łyk inspiracji + wiadro motywacji + kopniak w dupę

Ten link powyżej jest linkiem afiliacyjnym do ceneo. Jeśli kupisz książkę Gary’ego korzystając z tego linka, ja dostanę prowizję.