Zgodnie z zapowiedzią Laury Palmer po ćwierć wieku na ekrany powraca kultowy serial. Miasteczko Twin Peaks.

Na trzeci sezon czekałem już od dwóch lat. W międzyczasie popełniłem jedne z najgorszych wpisów na blogu, których absolutnie nie polecam:

Moda na Twin Peaks powraca

Meiringen – europejskie miasteczko Twin Peaks

Premiera 3 sezonu była 22 maja 2017. Serial można oglądać wyłącznie w telewizji na “H”. Lub oczywiście ściągnąć nielegalnie i zupełnie za darmo. Czego nie polecam. Ale zastanów się. W końcu za darmo.

Obejrzałem pierwszy odcinek.

Kontynuacja wątku z drugiego sezonu. Pojawiają się nowe wątki. I nowe. Coraz nowsze. I jeszcze jeden nowy wątek.

Czyli dokładnie tak jak można było się spodziewać.

Od pierwszej sekundy wchodzimy w lynchowski klimat pełną parą. Jak dla mnie trochę za dużo i za szybko z tym klimatem Twin Peaks. Wolałbym bardziej subtelnie. Tak jak to było w pierwszych odcinkach, pierwszego sezonu. Ehh stare dobre…

Ale i tak jest bardzo dobrze.

To jest właśnie ten klimat.

Mnóstwo tych samych aktorów. Te same znane miejsca, te same twarze, choć dużo starsze. To tak jakby zobaczyć ciocię z US&A, która po 25 latach wraca do Polski i przywozi ci czekoladę.

Jeśli jesteś wyrwany z kontekstu lub pamiętasz serial jak przez mgłę. To nie oglądaj. Zacznij od początku. Niby mówią, że sezon 3 to odrębna, zamknięta całość. Ale ja w to nie wierzę. Ja bym tego na pewno nie oglądał gdybym nie znał poprzednich sezonów.

Twin Peaks to ciężka lektura. Najlepiej oglądać na bani. Albo po narkotykach.

I najlepiej nie brać tego wszystkiego zbyt poważnie. No i oczywiście nie pij alkoholu, ani nie bierz narkotyków. To był bardzo głupi żart. I tylko ja się śmiałem.

K.

 

 

 

  • Dzięki za sugestię, żeby nie zaczynać od trzeciego sezonu – ktoś mi powiedział, że mogę od niego zacząć, ale też miałam pewne obiekcje. Trochę się zastanawiam, czy nie odrzuci mnie ta stylistyka. Patrząc na jakieś zdjęcia, które mi mignęły w internecie, miałam wrażenie, że ten serial aż za bardzo nawiązuje do lat 90. Przeszkadzało Ci to?

    • No tak, pierwsze dwa sezony to początek lat 90-tych. Mi ten klimat bardzo się podoba. Jest taki… egzotyczny? Tzn. ja pamiętam lata 90-te, mniej więcej. Ale oglądając ten serial to tak jakby trochę odbyć podróż do innego, dziwnego wymiaru w innym miejscu w innym czasie.

      Po prostu spróbuj, zacznij od pierwszego sezonu. Jeśli nie będzie strawne to nowa seria tym bardziej. Najlepiej od kogoś pożycz, bo trochę byłoby szkoda jeśli kupisz stertę dvd, a Ci się nie spodoba.