Życie.praca

Twin peaks 2017

By Czerwiec 9, 2017 2 komentarze

Zgodnie z zapowiedzią Laury Palmer po ćwierć wieku na ekrany powraca kultowy serial. Miasteczko Twin Peaks.

Na trzeci sezon czekałem już od dwóch lat. W międzyczasie popełniłem jedne z najgorszych wpisów na blogu, których absolutnie nie polecam:

Moda na Twin Peaks powraca

Meiringen – europejskie miasteczko Twin Peaks

Premiera 3 sezonu była 22 maja 2017. Serial można oglądać wyłącznie w telewizji na “H”. Lub oczywiście ściągnąć nielegalnie i zupełnie za darmo. Czego nie polecam. Ale zastanów się. W końcu za darmo.

Obejrzałem pierwszy odcinek.

Kontynuacja wątku z drugiego sezonu. Pojawiają się nowe wątki. I nowe. Coraz nowsze. I jeszcze jeden nowy wątek.

Czyli dokładnie tak jak można było się spodziewać.

Od pierwszej sekundy wchodzimy w lynchowski klimat pełną parą. Jak dla mnie trochę za dużo i za szybko z tym klimatem Twin Peaks. Wolałbym bardziej subtelnie. Tak jak to było w pierwszych odcinkach, pierwszego sezonu. Ehh stare dobre…

Ale i tak jest bardzo dobrze.

To jest właśnie ten klimat.

Mnóstwo tych samych aktorów. Te same znane miejsca, te same twarze, choć dużo starsze. To tak jakby zobaczyć ciocię z US&A, która po 25 latach wraca do Polski i przywozi ci czekoladę.

Jeśli jesteś wyrwany z kontekstu lub pamiętasz serial jak przez mgłę. To nie oglądaj. Zacznij od początku. Niby mówią, że sezon 3 to odrębna, zamknięta całość. Ale ja w to nie wierzę. Ja bym tego na pewno nie oglądał gdybym nie znał poprzednich sezonów.

Twin Peaks to ciężka lektura. Najlepiej oglądać na bani. Albo po narkotykach.

I najlepiej nie brać tego wszystkiego zbyt poważnie. No i oczywiście nie pij alkoholu, ani nie bierz narkotyków. To był bardzo głupi żart. I tylko ja się śmiałem.

K.

 

 

 

Krzysiek

Krzysiek

Przede wszystkim otwartość. Otwartość na zmianę i na ludzi powoduje, że przydarzają nam się niespodziewane, pozytywne historie.   Jestem instruktorem snowboardu. Jest to nie tylko moje hobby, ale również coraz stabilniejsze źródło dochodu. Kocham to co robię. Mogę nauczyć Cię jeździć na desce, a na dodatek zainspirować do zmiany swojego życia na lepsze - tak aby toczyło się ono według Twojego scenariusza. Chciałbym Ciebie zachęcić, żebyś również spróbował robić to w czym czujesz się najbardziej komfortowo. Wykształcenie i wiek nie grają roli. Nigdy nie jest za późno żeby iść za głosem serca. Wystarczy tylko otworzyć się na zmianę i na pozytywnych ludzi, a cudowne, niespodziewane rzeczy zaczną przydarzać Ci się same :). Serio...