Wiązania Step On Burtona – warto, czy nie warto

By Listopad 5, 2018 Snowboard
wiązania step on

Efekt dobrego marketingu

Cały ten hype wokół nowego systemu wiązań Burtona, to efekt dobrego marketingu. Miej to na uwadze, szczególnie jeśli dostajesz wypieków na twarzy, gdy wchodzisz do sklepu snowboardowego i pytasz czy mają Step On’y.

Czy naprawdę ich potrzebujesz?

Ja zadaję sobie to pytanie, przed zakupem czegokolwiek. To bardzo ułatwia bycie minimalistą – problem w tym, że czasem zdarza mi się chodzić w spodniach z dziurą.

Burton zrobił świetny marketing wokół Step On’ów. Podejrzanie zbyt dobry. W zeszłym roku, po ich premierze, miałem obawę, że został wypuszczony produkt-prototyp, który dopiero będzie testowany na klientach.

Zresztą były w zeszłym sezonie reklamacje, że coś tam klika podczas jazdy. Nawet mi przez myśl nie przeszło żeby kupić te wiązania.

Pod koniec pażdziernika (2018), spędziłem cały dzień jeżdżąc w Step On’ach, podczas takiego sympatycznego eventu, Stubai Premiere. To niedługo, ale wystarczyło, żeby sobie wyrobić wstępną opinię na temat tych wiązań.

Za tym całym hype’m stoi gotowy, dobry produkt, który spełnia obietnice złożone w reklamach.

Czym są wiązania Step On Burtona

Pewnie nie raz zazdrościłeś narciarzom, jak to oni mają fajnie, że nie muszą siadać na tyłku, żeby wpiąć się w narty. Snowboardziści teraz też nie muszą. Nie muszą siadać, nie muszą się schylać.

Szybkość wpinania się w dechę mierzy się teraz w sekundach, a nie w minutach.

W wiązanich Step On nie ma pasków ani pompek jak w tradycyjnych wiązaniach. Jest za to specjalnie zaprojektowany but z trzema zaczepami. Jeden z tyłu pięty, a dwa z przodu po bokach stopy.

Wpinanie się, polega na włożeniu stopy w wiązanie w taki sposób, żeby najpierw zaczepić piętę, następnie zaczepy z przodu. A następnie docisnąć jeszcze piętą, aby tylni zaczep jeszcze raz zakliknął.

Może najlepiej zobacz jak to wygląda w praktyce:

Czy warto zainwestować w Step On’y

Step On’y kupuje się razem z butami. Za komplet płacisz mniej wiecęj tyle, ile za tradycyjne wiązania i buty kupowane osobno. Np. Step On’y – model Photon – kosztują 670 euro, a ze średniej półki cenowej Malavita kosztuje 330 euro ze średnimi butami Imperialami za 340 euro.

Wychodzi dokładnie to samo.

Moim zdaniem, jeśli mierzysz w średnią półkę cenową, w sprzęt dla średniozaawansowanych, to pod względem cenowym to jest wszystko jedno, czy wybierzesz Step On’y, czy standardowe.

Jeśli chcesz mieć sprzęt Pro, to wtedy zdecydowanie lepiej kupować osobno, ale wtedy wyjdzie dużo drożej.

A jeśli szukasz sprzętu dla początkującego, to taniej wyjdzie kupować osobno.

Reasumując…

Step On’y warte są swojej ceny i są tym co Burton reklamuje – szybkim systemem wpinania, który działa naprawdę bardzo dobrze. Nie rozwali się przez wiele sezonów, a nawet jeśli, to za darmo Burton przyśle ci części.

Ja jestem na tak.

Jednak decyzję, czy kupić, czy nie, musisz podjąć samemu – mam nadzieję, że chociaż rozwiałem kilka twoich wątpliwości :).

Krzysiek

Przede wszystkim otwartość. Otwartość na zmianę i na ludzi powoduje, że przydarzają nam się niespodziewane, pozytywne historie.   Jestem instruktorem snowboardu. Jest to nie tylko moje hobby, ale również coraz stabilniejsze źródło dochodu. Kocham to co robię. Mogę nauczyć Cię jeździć na desce, a na dodatek zainspirować do zmiany swojego życia na lepsze - tak aby toczyło się ono według Twojego scenariusza. Chciałbym Ciebie zachęcić, żebyś również spróbował robić to w czym czujesz się najbardziej komfortowo. Wykształcenie i wiek nie grają roli. Nigdy nie jest za późno żeby iść za głosem serca. Wystarczy tylko otworzyć się na zmianę i na pozytywnych ludzi, a cudowne, niespodziewane rzeczy zaczną przydarzać Ci się same :). Serio...