Co znaczy powiedzenie “Zobaczyć Neapol i umrzeć”

Na pewno, żeby zobaczyć Neapol nie warto ryzykować życia, co sugerują w pierwszej chwili słowa Goethego. Ich znaczenie jest inne.

Neapol od starożytności był miastem portowym. Tym samym był zawsze siedliskiem chorób z całego świata. Nie odstraszało to jednak handlarzy, marynarzy i turystów, aby do tego miasta przypływać. Wielu z nich po zetknięciu się z unikatową florą bakteryjną Neapolu nie opuszczało już tego miasta za życia.

Zobaczyli Neapol. I to było ostatnie miasto, które zobaczyli. I o to chodzi w tym powiedzeniu.

Czy warto zobaczyć Neapol?

Neapol to piękne, bardzo duże, nadmorskie miasto. Nam się tam bardzo podobało:). Poniżej znajdziesz najlepsze zdjęcia, które udało nam się tam zrobić.

sightseeing-neapol

W międzyczasie sprawdź gdzie się przypadkiem znalazłeś i co to za blog:

–> Newsletter Hobby2b

 

Przygoda w Neapolu

Nie mogło być inaczej. W mieście, w którym żniwa zbierały największe epidemie Europy musieliśmy złapać jakiegoś gównianego wirusa. Cała nasza trójka. Z małą, to trzeba było jechać do szpitala, bo dostała wysokiej gorączki.

Termometr pokazał 40°. Zamawiamy taksówkę. Czekamy jak na szpilkach kwadrans. Wsiadamy i mówimy łamanym włoskim do taksówkarza (bo tam większość ni-chu-chu po angielsku) ospitale rapido! Przejazd tą taksówką, to było najintensywniejsze przeżycie w Neapolu. Szczególnie ekscytujące było wymijanie się na pełnej prędkości ze skuterami, w zaułkach niewiele szerszych niż trzy metry.

Ta przejażdżka skojarzyła mi się jednoznacznie z

 

luidefine

Fotorelacja z Neapolu

To tyle gadania. Teraz czas na naszą pierwszą fotorelację z podróży. Mieliśmy dużo zabawy z aparatem, bo ciekawych miejsc do fotografowania w Neapolu jest multum. Jeszcze więcej mieliśmy fotograficznych wyzwań. Szczególnie trudne było fotografowanie mocno zacienionych, wąskich uliczek, do których pomiędzy budynkami próbowało się przedostać mocne światło dnia. Miłego oglądania:)

 

neapol-bw

Na pierwszy rzut oka chaos architektoniczny, ale można dostrzec subtelną harmonię.

pizzeria-antique

Po dwóch godzinach czekania udało się dostać stolik w jednej z najpopularniejszej pizzerii na świecie.

podworze-neapol

Setki mrocznych podwórz w centrum miasta gwarantuje bardzo fotogeniczne scenki.

zobaczyc-neapol

Co kupić na obiad?

stary-budynek

Stara, zawalona kamienica. A w jej prawym skrzydle nadal ktoś mieszka. Można dostrzec wywieszone pranie.

neapol-podworze2

Kolejne mroczne podwórko “w bramie”. Mogłoby posłużyć jako scena do jakiegoś teledysku Metaliki.

wezuwiusz

Drzemiący dziadek Wezuwiusz.

plaza-neapol

Promenada

Hop on, hop off

chlopiec

Chłopiec bawiący się przed domem. Sekundę później rzucił puszkę Coli na ziemię.

balkony

Drzwi balkonowe

Musimy jeszcze obalić mit najlepszej na świecie neapolitańskiej pizzy. Oczywiście o gustach się nie dyskutuje, więc wyrazimy tylko naszą subiektywną opinię. Neapolitańska pizza jest dobra, ale sorry;) nie zwaliła nas z nóg. Pizza z Martigny pozostaje numerem jeden (pizza w Szwajcarii jest w ogóle dużo lepsza od włoskiej). Za to takiego pysznego risotto jeszcze w życiu nie jedliśmy. Cztery sery…. mhm mniam. Generalnie, jedzenie w Neapolu jest naprawdę super tylko trzeba jeść w odpowiednich miejscach. Dla tych co chodzą tylko do sprawdzonych restauracji możemy polecić:

  1. Al Cucciolo Bohemien przy Via Toledo  – sprawdźcie na Trip Advisor bo na google maps pokazuje złą lokalizację.
  2. Alba na placu Piazza Dell’immacolata
  3. L’Antica Pizzeria da Michele – niezła pizza

Taka to właśnie dwuznaczność słów Goethego doprowadziła do tego, że większość ludzi, którzy je usłyszeli pomyślało, że Neapol to taki ahh i ohh. Że to takie koniecznie-trzeba-zobaczyć chociaż raz w życiu. Choć to błędna interpretacja to Neapol na pewno warto odwiedzić, bo jest zaje-klimatyczny.

Ja chcę tam wrócić 🙂

Do Neapolu polecieliśmy na początku września 2015 roku. Spędziliśmy tam 5 dni. Wydawałoby się, że to sporo czasu jak na jedno miasto. Jednak nigdy w życiu nie miałem takiego niedosytu po powrocie z wakacji. Neapolitańskie jedzenie jest tak pyszne, że aż uzależnia. To fakt. Ale nie to mam w tej chwili na myśli. Chodzi mi o niedosyt samego miasta. Nie jestem w stanie tego wytłumaczyć, bo Neapol jest brudny i śmierdzi. To musi być jakiś perwersyjny niedosyt.

Zainteresować Cię może również relacja z naszej wycieczki do Bolonii:Fotorelacja z 2016 – Bolonia.

A Ty? Byłaś / byłeś w Neapolu? Co sądzisz o tym mieście? Możesz coś polecić zwiedzającym?

Krzysiek

Krzysiek

Przede wszystkim otwartość. Otwartość na zmianę i na ludzi powoduje, że przydarzają nam się niespodziewane, pozytywne historie.   Jestem instruktorem snowboardu. Jest to nie tylko moje hobby, ale również coraz stabilniejsze źródło dochodu. Kocham to co robię. Mogę nauczyć Cię jeździć na desce, a na dodatek zainspirować do zmiany swojego życia na lepsze - tak aby toczyło się ono według Twojego scenariusza. Chciałbym Ciebie zachęcić, żebyś również spróbował robić to w czym czujesz się najbardziej komfortowo. Wykształcenie i wiek nie grają roli. Nigdy nie jest za późno żeby iść za głosem serca. Wystarczy tylko otworzyć się na zmianę i na pozytywnych ludzi, a cudowne, niespodziewane rzeczy zaczną przydarzać Ci się same :). Serio...

Klik w mig (szybka subskrypcja)